Alfabet niespodzianek w Wielkiej Brytanii

autor dnia

Po wcześniejszych życiowych przygodach w dwóch krajach UE, wieloletnim wkuwaniu angielskiego, wchłanianiu wszelkich wytworów kultury anglosaskiej, studiowaniu filologii obcej oraz pewnym doświadczeniu w tłumaczeniu, którego najważniejszym zadaniem jest przecież odpowiedni przekaz na podstawie wcześniejszego porównania językowego, kulturowego i wszelkiego innego, wydawać by się mogło, że wiele mnie na nowej obczyźnie nie zaskoczy. A jednak. Najdziwniejsze jest w tym wszystkim chyba to, że najbardziej dziwi mnie, że w ogóle tak wiele mnie mogło zaskoczyć. Niespodzianek jest cały alfabet od A jak autobus po Z jak zwierzęta

Aktualizacja 02.03.2018

B jak Brexit

Przyzwyczaiłam się do życia w UK. Nie tak szybko jak do życia w Niemczech, ale powiedzmy, że po prawie 3 latach zaczęłam doceniać ten kraj: uprzejmość i uczynność mieszkańców, bezstresowość objawiającą się wszechobecnym nastawieniem: yes, that’s fine, work-life balance, dostępność egzotycznych produktów, porządek i bezpieczeństwo, stabilność państwa. Nadal irytują mnie pewne rzeczy, a klimat i zabudowa szeregowa naprawdę mogą doprowadzać do rozpaczy. Ale niech będzie, pogodziłam się z tym, że nie da się mieć wszystkiego w tym samym czasie: słońca, pałacu i bezstresowego życia 😉

I właśnie wtedy odbyło się feralne referendum i zaczęły przygotowania do wyjścia UK z UE… Dalej nic pewnego z tego nie wynikło. Czy w ogóle wyjdą? Na jakich zasadach? Czy trzeba będzie się znowu o coś użerać? Czy trzeba będzie znowu gdzieś wyjeżdżać? A jeśli tak, to gdzie?

Przyznam, że na wszelki wypadek przejrzałam listę państw świata 😀 Od A do Z 😉 W poszukiwaniu idealnego, potencjalnego następcy UK 😉 Przejrzałam informacje o wszystkich państwach i państewkach, nawet takich, o których wcześniej mi się nie śniło.

I co z tego wynikło? Ano, też nic. Muszę przyznać, że ciężko jest znaleźć coś lepszego. Albo za daleko, albo za mało miejsca, albo obcy język i kultura, albo za drogo, albo za dużo formalności, albo klimat jeszcze bardziej nieprzewidywalny, albo państwo nie funkcjonuje jak trzeba… Poza tym mam już dość przeprowadzek i rozpracowywania kolejnego systemu od nowa. I nie ruszam się poza Europę. Tu przynajmniej jest bezpiecznie i ciekawie.

You may also like