Bajeczna magia flag lub jej zupełny brak

autor dnia

„Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie, a na tej fladze jest biel i czerwień…” I zieleń. I smok, w dodatku wcale nie wawelski tylko walijski. Flaga też jest walijska. Widać ją w dzień powszedni i świąteczny. Jednym słowem: zawsze. I wszędzie. Albo prawie wszędzie, jak łopocze ochoczo na wietrze: w porcie, w ogrodzie, na pubie, ruinach zamku, ulicach:

flagi walijskie na tle budynku

Uchwyty flagowe na elewacjach budynków można też wykorzystać w inny, bardziej kreatywny sposób. Na przykład do wetknięcia w nie małych… choinek jako dekoracji przed Świętami Bożego Narodzenia. Czasem zdarzy się też tak, że w walce z walijskim wiatrem nie wygra nawet smok:

resztki walijskiej flagi na budynku

W Niemczech natomiast niemiecka flaga pojawia się na domach, w ogródkach działkowych czy na miejskich balkonach. Równie chętnie i często albo nawet chętniej i częściej wywiesza się flagę swojego kraju związkowego czyli Landu. Co ciekawe, w Niemczech widać też czasem flagi innych państw wywieszane w miastach przez osoby mit Migrationshintergrund.

Polskie flagi i inne symbole wystawia się na widok publiczny od patriotycznego święta, w tym z okazji igrzysk sportowo-ludowych w formie kiczu dla kibiców lub też kiczu kupowanego przez zagranicznych turystów. Poza tym polska przestrzeń flagowa pozostaje… pusta. Nie mówiąc już o flagach regionów, miast czy w ogóle innych państw.

You may also like