Jak parzyć dobrą kawę i co do niej dodawać

autor dnia

Nie pamiętam już, kiedy zaczęłam korzystać z uroków kawy. Pewnie jakieś kilkanaście lat temu. Zaczęło się od kawy z fusami… postkomunistycznej filiżanki czarnej kawy bez dodatków. Czasem ją piłam regularnie, czasem nie. Chyba tylko parę razy w życiu zdarzyło mi się wypić 3 filiżanki dziennie i to ze względów zawodowo-towarzyskich. Kawę piję higienicznie. Nigdy nie pijam kawy, z wyjątkiem bezkofeinowej, po godzinie 16.00 (a i takiej unikam). Nie piję rozpuszczalnej, niczego z saszetki i nie słodzę. Piję, bo lubię kawę i dobre dodatki.

Jak zaparzyć dobrą kawę

kafetierka na palnikuKiedy już ustaliliśmy, czy kawa nam służy, czy nie (uczula, pobudza za nadto lub powoduje inne nieprzyjemne objawy, uzależnia i powoduje do nadużywanie) albo po prostu zdecydowaliśmy, że będziemy pić ją z premedytacją 😉 i wybraliśmy odpowiednią kawę (ekologiczną, świeżo paloną, o czym pisałam tutaj), pora przyjrzeć się sposobom parzenia kawy.

Akcesoria do parzenia kawy

Warto w ogóle zaopatrzyć się w podstawowe akcesoria na użytek domowy:

  • młynek (ja mam taki jeszcze z czasów PRL chyba 😉 jest świetny i chyba niezniszczalny! uwielbiam taką technologię nie do zdarcia)
  • spieniacz do mleka (ale może być też blender a nawet mikser)
  •  kafetierka (inne nazwy to: kawiarka, mokka, kupres i makinetka).

Parzenia kawy w tym urządzeniu nauczyłam się w trakcie studiów w Berlinie, gdzie wszyscy znajomi Włosi, urodzeni eksperci od parzenia i picia kawy, tak sobie radzili bez dostępu do większego ekspresu. Kafetierki są aluminiowe albo ze stali nierdzewnej. Preferuję te ostatnie. Wybór kształtów, pojemności i kolorystyki jest już nieco większy, a ceny niewygórowane. Stosowałam też filtry papierowe i uważam je za trochę niewygodne. Zalewania zmielonej kawy wrzątkiem jak w komunizmie sobie nie wyobrażam. Kiedyś może zainwestuję w domowy ekspres do kawy, ale na razie moje potrzeby kawowe nie są aż tak duże. Inną opcją jest używanie zaparzacza do kawy o nazwie french press.

Kawa z mlekiem

Jako że powinnam unikać mleka krowiego, przez wiele lat piłam tylko taką. Kiedy z prowincji pozbawionej jeszcze dobrych kawiarni trafiłam na studia do Krakowa, zaczęły pojawiać się nowe rodzaje kawy jak latte. O latte art nikomu się jeszcze wtedy nie śniło, ale byliśmy już na dobrej drodze do kawy na europejskim poziomie. Podobnie niespotykane były inne rodzaje mleka do kawy do wyboru  jak mleko bez laktozy, odtłuszczone (o zgrozo!) czy sojowe (też o zgrozo!). Kiedy wreszcie dopadłam mleko sojowe, często lubiłam sobie dolewać je do kawy… Wreszcie ja też mogłam się napić kawy z mlekiem i nie byłam skazana na espresso albo filiżankę czarnej. Na szczęście teraz można samemu zaparzyć sobie kawę z mlekiem kozim, owsianym, ryżowym, kokosowym, orzechowym czy migdałowym. Wypróbowałam je wszystkie. Najlepiej pieni się kozie i migdałowe. Oczywiście poza kokosowym, orzechowym i migdałowym reszta nie będzie paleo.

Śmietanka do kawy

Dobrym rozwiązaniem dla osób nie mających problemów z produktami mlecznymi będzie także śmietanka do kawy ze względu na dużą zawartość tłuszczu, który jest mniej problematyczny niż mleczny cukier (laktoza) lub białko (kazeina). Kiedy od czasu do czasu idę do kawiarni czy pijalni czekolady, to lubię zamówić sobie jakiś napój właśnie z dodatkiem bitej śmietany. Warto zawsze pytać o kawę po wiedeńsku, nawet jeśli nie ma jej w ofercie. Przeważnie w polskich kawiarniach, zwłaszcza w tym sieciowych, da się skomponować z różnych dodatków coś, na co mamy ochotę. Z mleka kokosowego można samemu zrobić super śmietankę kokosową, a przepis znajdziecie tutaj.

Kawa z tłuszczem

Masła i oleje

Przez lata picia kawy nie tylko zmieniałam rodzaje kawy, sposoby jej parzenia, ale też i dodatki. Dotychczas były to różne rodzaje mleka (krowie, kozie i roślinne, w tym smakowe i pozbawiane niektórych składników). Od kiedy odkryłam paleo, odkryłam też całą przyjemność z dodawania do kawy tłuszczu 🙂 To dobry sposób na zwiększenie ilości tłuszczu w diecie. Do przygotowania mojej wersji bulletproof coffee (oryginał Dave’a Aspreya zawiera masło, ewentualnie olej MCT) używam przeważnie masła (klarowane też może być jako dodatek) i oleju kokosowego. Niestety zauważyłam, że masło pochodzące od krów z wolnego wypasu, jakie kupowałam w eko sklepie, ma zbyt kwaskowaty smak jak dla mnie, dlatego używam do kawy trochę sklepowego… Chętnie wypróbowałabym też kozie, ale niestety mam teraz dostęp tylko do solonego. Czasem jest to tylko jeden rodzaj tłuszczu, czasami 2 lub 3 na raz. Przeważnie stosuję 2-3 łyżki tłuszczu, które zalewam filiżanką kawy, a następnie ubijam mikserem aż uzyskam pianę.

Kawa z jajemkawa z koglem-moglem w szklance

Polskim odpowiednikiem kawy z tłuszczem, czyli bulletproof coffee, będzie kawa z koglem-moglem.

Mój przepis na kawę z koglem-moglem

To teraz pora na przepis (w mojej rodzinie znany co najmniej od 3 pokoleń) na kawę z koglem-moglem 😉 Sam kogel-mogel też bardzo lubię, zwłaszcza na miodzie i z dodatkiem cynamonu, ale kakao czy spirytus też mi pasują 😉 Można oczywiście zrobić kogel-mogel według własnego uznania i przepisu. Ja robiąc kogel-mogel do kawy przeważnie używam 1 żółtka i 1 łyżeczki miodu oraz szczypty cynamonu. Następnie ubite żółtko należy przełożyć do szklanki, po czym delikatnie przelać kawę z kafetierki. Znajdzie się ona na spodzie, a na górze zostanie nam… dobry tłuszcz, czyli właśnie kogel-mogel 😉 Jeśli ktoś ma ochotę, można zabawić się także z pianką z białka i zrobić sobie dwubarwne warstwy. Oczywiście trzeba mieć jajka z dobrego źródła i pamiętać o zachowaniu higieny.

Przyprawy do kawy

Kawa to dobre źródło antyoksydantów i gorzkiego smaku w naszej diecie. Można ją wykorzystać nie tylko do zwiększenia ilości zdrowego tłuszczu w diecie, ale także innych antyoksydantów, a nawet poprawić jej walory smakowe czy zapachowe poprzez dodanie do ziaren kawy wybranych przypraw i zaparzenie ich razem.

Ja zawsze dodaję kurkumę, która jest niezwykle zdrowa (działa przeciwzapalnie, przeciwnowotworowo), cynamon, kardamon, imbir i / lub goździki. Przyprawy można dodawać w formie sproszkowanej bezpośrednio do kafetierki albo w ziarnach, kawałkach lub całości do młynka i mielić wraz z kawą. Te rozgrzewające przyprawy lubię zwłaszcza, gdy na dworze jest chłodno. Latem wystarcza mi trochę kurkumy i cynamonu. Warto też wiedzieć, że według medycyny naturalnej dodanie do kawy przypraw np. cynamonu czy kardamon sprawia, że działa ona mniej drażniąco na organizm (głównie na trzustkę i wątrobę).

Kawa z warzywami lub owocami?

Da się 😉 Polecam pyszną, jesienną kawę dyniową (przepis tutaj) i całoroczną, prostą kawę bananową (przepis tu).

Kawa z dodatkiem alkoholu

Swego czasu zdarzało mi się też popijać kawę z alkoholem np. z dodatkiem aromatycznej rakiji i śliwką w czekoladzie na przekąskę 😉 Przepis na pyszne domowe śliwki w czekoladzie znajdziecie tutaj. W tej wersji dobrej np. na zimowy, weekendowy poranek sprawdzą się chyba wszystkie wysokoprocentowe, bezbarwne alkohole jak wódka, whisky czy śliwowica. Ale można zaeksperymentować pewnie i z innymi. Chyba najbardziej egzotyczne połączenie, jakie dotychczas napotkałam, to drink dobry na wieczór przed imprezą: kawa z miodem pitnym w jednej z krakowskich kawiarni.

Czym słodzić kawę

Najlepiej niczym 😉 Jeśli jednak ktoś już musi słodzić, zamiast sacharozy można wybrać zdrowszą opcję: miód, cukier kokosowy albo cukier brzozowy czyli ksylitol, o którego właściwościach, nie tylko kulinarnych, dowiecie się więcej tutaj.

You may also like