Zamienniki kawy

autor dnia

Kawa nie zawsze i nie każdemu służy. Jeśli aktualnie nie możemy lub nie chcemy jej pić, wcale nie tracimy tak wiele, jak się nam wydaje 😉 A wszystko to dzięki substytutom bądź zamiennikom kawy. Zamienniki kawy to nie jakiś wymysł ostatnich lat. Najlepszy na to dowód to popularna Inka, czyli kawa zbożowa. Zbożowa, więc nie wnikam dalej w temat, bo nie jest ani paleo, ani AIP. Co to takiego te substytuty kawy i z czym się je pije? Zapraszam na przegląd!

Kawa bezkofeinowa

Kawa bezkofeinowa może nie do końca pasuje do tej kategorii, bo to po prostu kawa pozbawiona pewnych właściwości chemicznych. Nie jest dozwolona na protokole autoimmunologicznym, bo nie eliminujemy na nim kofeiny, tylko ziarna, chociaż używki są niepolecane na AIP i kofeina może być niewskazanym stresorem dla danej osoby. Jeśli chodzi o inne napoje zawierające kofeinę lub działające pobudzająco, to chyba napiszę oddzielnego posta. Zawartość kofeiny i powodowane przez nią często pobudzenie czy dodanie energii, to tylko jeden z aspektów picia kawy i po jej wyeliminowaniu może okazać się, że tego nam najbardziej brakuje. Myślę, że odstawianie kawy warto zacząć od najprostszej modyfikacji, tj. kawy bezkofeinowej, jeśli dokucza nam nadmierne pobudzenie po kawie, jest już późno i nie chcemy ryzykować, że się nie wyśpimy, chcemy zrobić kawowy detoks czy z jakiegoś innego powodu nie możemy kawy spożywać. Niestety nawet nie wszystkie kawiarnie czy restauracje ją posiadają. Łatwiej znaleźć ją na mieście w sieciówce niż w niezależnym lokalu. Przeważnie można fajnie skomponować kawę bezkofeinową z dodatkami i wielkością w sieci Costa.

Kawa z cykorii

Jest tańsza niż opisana poniżej kawa z topinamburu czy żołędziówka. Moja jest w formie instant, więc jednak mocniej przetworzona. I to chyba jest jej jedyna wada.

opakowanie kawy z cykorii

Podobno można dostać ją również w innej formie, ale osobiście się nie spotkałam, a kiedy pytałam o nią w sklepie zielarskim pani potraktowała mnie jak kosmitkę 😀 Kawa z cykorii jest naturalnie słodka w smaku, super prosta w przygotowaniu i jeszcze nie spotkałam osoby, której by nie smakowała! Piję ją przeważnie po południu, kiedy mam ochotę na drugą kawę albo biorę do termosu na wynos. Producent wspomina na opakowaniu, że jest pomocna w odchudzaniu. Nie piję jej w większej ilości, więc nie wiem. Trzeba wsypać jej naprawdę sporo, żeby zrobiła się gorzkawa. Nie zauważyłam też, żeby działała na mnie pobudzająco, ale na pewno bardzo przyjemnie się ją pije. Można ją kupić w sklepach z ekologiczną żywnością, zielarskich lub jak inne, po porostu w internecie.

Jest, według mnie,  najbardziej zbliżona kolorem, smakiem i zapachem do tradycyjnej kawy oraz najłatwiej ją zaparzyć (forma instant). Bardzo dobrze sprawdza się wrzucenie kawałka laski cynamonu lub plasterka imbiru do cykorii czy słodzenie miodem albo cukrem kokosowym. Byłam też pozytywnie zaskoczona, że eksperymenty z tłuszczem się powiodły. Po zmiksowaniu zaparzonej kawy cykorii z dwoma łyżeczkami masła i łyżeczką oleju kokosowego wyszło coś takiego:

kawa z cykorii z masłem w kubku

Kawa z cykorii w wersji bulletproof, czyli z masłem, ma kolor jasnego orzecha, smak lekko kremowy, tylko pianki nie udało się uzyskać. Być może konsystencja po zblendowaniu byłaby lepsza. Jak dla mnie, całkiem spoko sposób na włączenie większej ilości tłuszczu do diety, zwłaszcza po południu, kiedy już za późno na kawę. Potem zrobiłam kawę z cykorii z koglem-moglem (żółtka z trzech jajek od kur znajomego rolnika zmiksowane z solidną łyżeczką miodu od Pana Zbyszka). Kolory nie wyszły szczególnie intensywne na tym zdjęciu, ale możecie mi wierzyć, że kawa z cykorii z koglem-moglem wcale nie ustępuje arabice w tej wersji 🙂

kawa z cykorii z koglem-moglem z żółtka i białka

Do cykorii jak najbardziej pasuje mleko kokosowe. Picie z kilkoma łyżeczkami jest naprawdę przyjemne i jakoś tak przypomina mi kawę ze śmietanką albo cappuccino (może coś mi się teraz źle kojarzy, bo dawno nie piłam tradycyjnie podawanej kawy 😛 ). Polecam! Można też dodać plasterek imbiru i / lub łyżeczkę oleju kokosowego. Albo jeszcze lepiej, wypić ze śmietanką kokosową.

Kawa żołędziowa

Stary, polski zamiennik kawy:

opakowanie kawy żołędziowej

Można dostać ją w formie zmielonej z dodatkiem przypraw. Parzenie to żadna filozofia, wystarczy zalać gorącą wodą i odstawić pod przykryciem na czas podany na opakowaniu. Kupiłam żołędziówkę pochodzącą z ekologicznej uprawy w sklepie z ziołami i suplementami. Moja wersja była z przyprawami. Miała przepiękny, piernikowy aromat, była łatwa w przygotowaniu. Jedyne, co mi się nie podobało, to taka jakaś wodnista, „cienka” konsystencja. Miałam wrażenie, że piję aromatyzowaną, kolorową wodę. Nie zaobserwowałam też żadnego pobudzenia czy innych skutków (po zwykłej kawie też nie zawsze je odczuwam).

Kawa z topinamburu

Napój z bardzo fajnego warzywka. Kawa jest z dodatkiem korzenia mniszka i jest polecana dla cukrzyków. Posiada certyfikat ekologiczny. O samej kawie z mniszka więcej przeczytacie tutaj.

opakowanie kawy z topinamburu

Ma wspaniały, piernikowy aromat, kolor kawy i, jak dla mnie, także kawową konsystencję. Należy ją krótko zagotować i odstawić na ok 10 min. Sprawdza się także zwykłe zalewanie jej wodą jak herbatę. Jeśli nasypiemy za dużo, będzie lekko gorzka w smaku. Jedyne, co mi przeszkadzało, to nie całkiem sproszkowana forma. Zwłaszcza pod koniec na dnie znajdowało się trochę irytujących drobinek, które przydałoby się jeszcze odcedzić. Jednak uważam, że to bardzo dobry zamiennik i osobiście wolę kawę z topinamburu niż żołędziową. Chętnie do niej znowu wrócę. Nie zaobserwowałam jakiegoś pobudzenia, nawet pijąc ja po południu, ale koleżanka z pracy już tak, więc może to też indywidualna kwestia.

Czy warto pić zamienniki kawy

Podsumowując, zamienniki są aromatyczne, smaczne i często dają korzyści zdrowotne. Nie są bardzo drogie ani trudno dostępne i nie wymagają szczególnych przygotowań. Sama korzystam równocześnie i z nich, i z kawy 🙂 Jest ich jeszcze więcej, więc jeśli gdzieś spotkam, to wypróbuję kolejne. Na pewno fajnie można modyfikować ich smak, dodając przyprawy, a także mleko i śmietankę kokosową lub kogel-mogel, a nawet  masło w wersji nie paleo.

You may also like