Rosół. Kurze łapki na talerzu zamiast na twarzy

autor dnia

Doceniłam rosół. W paleo i AIP dobry rosół to często podstawa. W prawdziwej, tradycyjnej kuchni polskiej też. Ta metoda wzmacniania organizmu wydaje się stara jak świat. Rosół jest nie tylko zdrowy i smaczny, ale też bardzo uniwersalny, tani i praktyczny. No i dostarcza nam kolagenu, czyli działa korzystnie na organizm, a szczególnie skórę i stawy 🙂

Jak ugotować rosół

Mój obecny sposób na rosół to zakupy w sobotę na targu i gotowanie w niedzielę od południa do wieczora przez przynajmniej 4 godziny na małym ogniu. Potem odstawiam go do schłodzenia i wstawiam do lodówki, gdzie zapas zostaje do wtorku rano. Z czego robię rosół? Rosół można robić na kościach i/lub mięsie, a także na rybach. Ja stosuję teraz podroby i kurze łapki (tanie, wystarczy kupić kilka, opłukać wodą i obciąć pazurki). Są one źródłem kolagenu, który świetnie działa na stawy i skórę, o czym przeczytacie poniżej. Zagotowuję więc gar wody, wrzucam kurze łapki do wrzątku, zmniejszam gaz do minimum, a po jakiejś godzinie dodaję inne mięsa.

Dodatki do rosołu

Następnie dodaję przyprawy: sól himalajską, pieprz, kurkumę, ziele angielskie i odrobinę cynamonu. Ponieważ nie lubię cebuli, dodaję 1-2 ząbki czosnku, czasem plasterek imbiru. Jeśli ktoś lubi intensywniejsze doznania smakowe-zapachowe, warto najpierw tę mieszankę przypraw podprażyć i dodać ją na początku gotowania.

W międzyczasie obieram i kroję na plasterki lub kawałki warzywa: marchewkę, pietruszkę, pasternak i seler, które dodają na jakąś godzinę czy półtorej przed końcem gotowania, żeby nie były za miękkie. Jeśli ktoś lubi typową wersję rosołu, można zrobić makaron warzywny.

robienie makaronu z warzyw spiralizatorem

Makaron można zrobić z marchewki, cukinii czy białej rzodkwi, w zależności od tego, na jaki kolor czy smak mamy ochotę. Marchewka jest raczej słodkawa i najbardziej przypomina w smaku makaron, cukinia jest za to najbardziej neutralna, a rzodkiew doda nam trochę ostrości. Przygotowanie takiego makaronu jest dużo prostsze niż tradycyjnego, pszennego makaronu, który jeszcze do niedawna (z 20 lat temu) standardowo był robiony w domu. Wybrane warzywo wystarczy umyć i obrać obieraczką do warzyw na paski o długości i grubości, która nam odpowiada i lekko poddusić, podsmażyć czy nawet potrzymać chwilę w garnku do gotowania na parze. Fajnym sposobem na zrobienie makaronu warzywnego będzie też użycie spiralizatora. Inną opcją będzie upieczenie odpowiedniego rodzaju dyni (dynia makaronowa), ale tego jeszcze nie wypróbowałam.

Co zrobić z rosołu

Na zdjęciu, kolejny „gadżet” do robienia rosołu, czyli multicooker, który zastępuje mi od niedawna garnek. A wracając do tematu, to ponieważ zapas rosołu wystarcza mi na 3 dni, wykorzystuję go na wszelkie możliwe sposoby, nie tylko tradycyjnie jak zupę. Mięso, a często też warzywa zabieram przez 1-2 dni do pracy.

opcje gotowania multi cookeraDlatego najlepiej sprawdzają się podroby, które są dość twarde, wymagają dłuższego gotowania, a potem pokrojone nie rozpadają się na małe włókienka przy odgrzewaniu (no i pokrojone przestają być łatwo rozpoznawalne przez kulinarnych tchórzy 😉 ). Przeważnie wrzucam więc do mojego rosołu porcję żołądków i serc. Staram się kupować podroby z różnych rodzajów drobiu: kacze, gęsie, indycze, w zależności od tego, co znajdę na moim stoisku mięsnym.

Rosół na kurzych łapkach jest mniej lub bardziej galaretowaty. Na pewno latem pobawię się w galarety.

Na razie rosół wykorzystuję jako zupę, z makaronem warzywnym albo z pulpecikami mięsnymi. Można go zamrażać i stosować później jako bazę do innych zup. Używam go też do odgrzewania mięsa czy ryb z warzywami lub duszenia (zamiast wody, masła czy oleju kokosowego). Przydaje się także do gotowania w multicookerze. Czasem piję go po prostu z kubka jak herbatę 😀 Rosół mogę zjeść o każdej porze: na śniadanie, obiad, podwieczorek czy kolację albo wypić sam lub jako dodatek do posiłku.

Rosół to kolagen w płynie

Tak chyba można żartobliwie określić rosół. Kolagen jest szczególnie polecany w chorobach autoimmunologicznych, stawów i skóry jak atopowe zapalenie skóry, ponieważ sprzyja ciągłości i gojeniu się tkanek. Kolagen jest białkiem złożonym głównie z dwóch aminokwasów: proliny i glicyny, które znajdziemy właśnie w rosole. W organizmie buduje tkankę łączną (tak naprawdę występuje on wszędzie, od oczu i dziąseł po stawy). Odpowiada za elastyczność skóry, ładny wygląd włosów i paznokci.

Inne źródła kolagenu w diecie

W diecie jego najlepszym źródłem poza rosołem na kościach i chrząstkach będą podroby, skóra oraz żelatyna. Żelatyna (otrzymuje się ją z kolagenu w wyniku hydrolizy, zawiera glicynę, prolinę i hydroksyprolinę) jest często wykorzystywana w przepisach AIP, m.in. jako zamiennik jajek w wypiekach/deserach ze względu na jej właściwości wiążące składniki. Żelatyna w przeciwieństwie do całkowicie i natychmiast rozpuszczającego się kolagenu, zmienia strukturę potraw. Poza zastosowaniem spożywczym, domowym czy przemysłowym, żelatyna ma też ciekawe zastosowania medyczne.

Suplementacja kolagenem

Najczęściej występuje w formie proszku lub tabletek. Preferuję tę pierwszą formę, bo tabletki niekoniecznie są najlepiej przyswajalną formą suplementu i mogą zawierać niepotrzebne dodatki. Kolagen rozpuszczony w wodzie to zawsze dodatkowe nawodnienie organizmu, ponadto łatwo dodać do niego inne składniki (np. wit. C, z którą ma lepszą przyswajalność) lub dodać go jako składnik do innych potraw czy napojów (przykładowy przepis na pyszny napój kolagenowy znajdziecie tutaj). Istnieje wiele rodzajów kolagenu i uważam, że dobrze świadczy to o producencie i produkcie, kiedy informacja o typie jest podana na etykiecie. Przeważnie spotkamy się z typem I (występuje w kościach i w skórze), typem II (chrząstki) lub typem III (powstaje podczas zabliźniania się ran i zanim powstanie typ I), czasami w kombinacji np. typ I & III. Może nam to pozwolić na lepsze dostosowanie suplementu do naszych potrzeb (poprawa stanu skóry czy stawów).

You may also like