Jak karmić psa

autor dnia

Post poświęcony pamięci Puszystego Psa, który zachorował w wieku 13 lat na nowotwór i mimo najlepszego weterynarza, pielęgniarza, kucharza i dwóch specjalistów od terapii naturalnych, nie udało mu się pomóc. Byłam w domu, kiedy zaczął chorować i zmieniłam mu dietę na paleo, ale było już za późno. Mam jednak nadzieję, że z mojego doświadczenia uda się skorzystać innym osobom i poprawić zdrowie ich zwierząt, zwłaszcza psów lub zastosować dietę profilaktycznie.

Nieodpowiednia dieta dla psa i problemy zdrowotne

Po zmianie diety pies zajadał się mięsem z warzywami równie chętnie jak ja. Ja miałam więcej warzyw na talerzu, on mięsa w misce. Do tego trochę zdrowego tłuszczu. Dietę zmieniłam mu z dnia na dzień. Łyknął bez mrugnięcia okiem, a przecież przez prawie całe życie jadł coś, czego psy jeść nie powinny. Nawet jeśli jest to ryż z podrobami. Nie mówiąc o makaronie z jajkami. Czy o kaszy z mięsem. To nie jest dieta dla psa. Zresztą było to widać (biegunki, nadwaga). Jak więc karmić psa? Trochę moich przemyśleń.

Pies miał nadwagę, biegunki, zmiany skórne i inne problemy. No, ale przez całe lata właściciel z lekarzami twierdzili, że taka jego psia uroda. W sumie z braku wiedzy czy wyobraźni też w to wierzyłam. Przecież ludzie też tak mają i uważają, że to normalne. Sama wcześniej przeszłam na paleo i stwierdziłam, że skoro jest to dobre dla ludzi, to tym bardziej dla psów. Po zmianie diety pies schudł (ale może to od choroby, operacji?), zmniejszyły się biegunki.  Myślę, że gdybym miała w przyszłości psa i karmiła go zgodnie z założeniami paleo, byłoby to dla niego o niebo lepsze niż jakakolwiek karma czy przypadkowe resztki z pańskiego stołu. Myślę, że byłaby to niezła profilaktyka. Nie byłoby to zresztą wcale trudne i jeśli pies nie byłby ogromny, nie wyszłoby nawet wiele drożej. Po prostu wystarczyłoby zwiększyć ilość gotowanych przeze mnie codziennie warzyw i mięsa, bo to zdecydowana większość mojego pożywienia, odwrócić proporcje do 2/3 mięsa i 1/3 warzyw, trochę więcej tłuszczu i włożyć do miski. Pies stałby się jeszcze bardziej pełnoprawnym domownikiem. Tak myślałam, ale nie wnikałam głębiej.

biało-czarny pies kundelekDieta paleo dla psa

Ale czy może istnieć jeszcze lepsza dieta dla psa niż paleo? Albo jakiś szczególny rodzaj paleo dla psa? Albo co zrobić, kiedy pies jednak zacznie chorować? (W końcu przeważnie ma geny po rodzicach karmionych zbożową karmą, więc i prawo chorować). Ostatnio natknęłam się w internecie na ten artykuł. Fascynujące. Okazuje się, że istnieje chyba idealna dieta dla psa. W dodatku, tak jak u ludzi, mająca zastosowanie terapeutyczne np. w leczeniu nowotworów. Dieta znana od dawna i badana naukowo. W ostatnich latach znów intensywnie. To dieta ketogeniczna. O diecie ketogenicznej u ludzi można dowiedzieć się więcej tutaj. W przypadku psów najprawdopodobniej byłoby to ketogeniczne paleo (bo po co psu śmietana czy ser, ale orzechy czy owoce leśne pewnie prędzej).

Dieta ketogeniczna dla psa

Dieta ketogeniczna to dieta bardzo niskowęglowodanowa i wysokotłuszczowa. Jest już miejsce na świecie, gdzie bada się wpływ tej diety na psy. Celem jest zdobycie wiedzy z modelu zwierzęcego do przeniesienia na ludzi, ale oczywiście też terapia psów! To miejsce to Keto Pet Sanctuary w USA (więcej informacji tutaj). Keto Pet ratuje śmiertelnie chore psy ze schronisk, gdzie czekałoby je uśpienie. I nie, nie jest to hospicjum dla psów. Bardziej szpital prowadzący badania przy zastosowaniu narzędzi do diagnostyki i terapii ludzi. Najpotężniejszym z nich jest dieta ketogeniczna, która ma uniemożliwiać przetrwanie i rozwój nowotworu poprzez odcięcie mu dopływu glukozy. W diecie stosowanej przez Keto Pet u psów z nowotworami 82% kalorii pochodzi z tłuszczu, 17% z białka i 1% z węglowodanów. Keto Pet zaleca też podawanie psom surowego mięsa. Dieta ketogeniczna może być formą diety paleo, jeśli nie zawiera produktów mlecznych. Przy tej ilości tłuszczu i węglowodanów w diecie, nie wyobrażam sobie, żeby inny nie paleo pokarm mógł się w niej znaleźć.

Dieta bardzo dobrze działa na psy i zdaniem Keto Pet, psy wyleczone z choroby nowotworowej najprawdopodobniej nigdy więcej na nią nie zachorują (oczywiście przy zachowaniu diety itd.). U innych chorobę dało się zatrzymać, co też jest sukcesem. W Keto Pet stosuje się ponadto nowoczesną diagnostykę (badania krwi, pozytonową tomografię emisyjną PET), operacje, radio- i chemioterapię, terapię tlenem hiperbarycznym oraz ćwiczenia. Oby więcej takich miejsc!

brązowy pies w trawie pod drzewemDieta BARF

Gdzieś kiedyś obiło mi się hasło BARF i wreszcie sprawdziłam. Jak można tu przeczytać, dieta polega na żywieniu psa głównie surowymi pokarmami (chociaż mogą albo czasem powinny być przetworzone w inny sposób np. blendowane) w następujących proporcjach:

– surowe kości i mięso – 60%
– warzywa – 15% (warto podawać różne warzywa, aby dieta była maksymalnie urozmaicona przy czym pożywienie roślinne musi przypominać zawartość żołądka zwierzęcia roślinożernego, które w naturze byłoby ofiarą naszego psa)
– podroby – 10%
– surowe dodatki (jaja, algi, jogurt, olej rybi, twaróg itp.) – 10%
– owoce – 5%

Myślę, że dieta BARF też powinna wprowadzić psa w ketozę, chociaż nie będzie to tak ścisła dieta, jak ta, którą stosuje Keto Pet i w przypadku pewnych schorzeń może mieć to znaczenie. Jednak profilaktycznie i przy drobnych problemach taka dieta wydaje mi się optymalna. Oczywiście można zastosować dietę BARF także w wersji paleo, wykluczając produkty mleczne.

Życzę wszystkim psom takiego żywienia jak paleo (w wersji keto i oczywiście z uwzględnieniem pokarmów, których psy nigdy nie powinny spożywać jak ksylitol, awokado czy czekolada…) Naprawdę nie jest to trudne. Bardzo często można mieć wspólną paleo kuchnię i z niewielkimi wyjątkami tylko modyfikować proporcje poszczególnych makroskładników na potrzeby poszczególnych członków rodziny i gospodarstwa domowego. Oczywiście jak zawsze polecam poczytać więcej na ten temat i porozmawiać ze specjalistą tj. weterynarzem. Ja nie jestem ekspertem od żywienia psów, ale z mojego doświadczenia wynika, że weterynarze są co najmniej otwarci na taką dietę i na pewno mają większą wiedzę w zakresie żywienia zwierząt niż przeciętny lekarz w dziedzinie żywienia ludzi (poza: „dieta ma być zbilansowana” i „dietą się tego nie wyleczy”, raczej mało się dowiemy od lekarza). Aż dziwię się, że weterynarze nie zalecają BARFu i pokrewnych diet na każdej wizycie.

You may also like