Koniec problemów ze skórą i 4 praktyczne porady Paleo Mom dla osób z AZS

autor dnia

Prawie rok temu miałam nawrót zapalenia skóry. Mimo braku stresu, wysokiego poziomu wit. D3, diety (w tym AIP) i stylu życia paleo, właściwej aktywności ruchowej, suplementacji, naturalnej pielęgnacji i całej wiedzy o sobie i zdrowiu oraz pomocy specjalistów od medycyny funkcjonalnej i terapii naturalnych…

Przeprowadziłam się z PL do UK i prawie od razu zaczęłam chorować. Wyglądało na to, że przyleciałam zdrowa i w niezłej formie, a na drugi dzień byłam już chora (zatrucie pokarmowe i wysypka). Moje problemy ze skórą obecnie praktycznie zniknęły, a poprawa zaczęła się w lutym po 3 miesiącach całodobowego koszmaru. Mam jeszcze 2 malutkie plamki na dłoniach, o których trzeba wiedzieć, żeby zauważyć… Zaczynam się ogólnie lepiej czuć, chociaż nadal mam infekcję nosa, dwa miesiące temu przyplątał mi się kaszel, z miesiąc temu miałam jakieś dolegliwości trawienne, ale już po dłuższej przerwie. Zajmę się tym wszystkim na jesień.

Najważniejsze, że skóra w normie. Bez sterydów czy immunosupresantów. Ostatnie zmiany ustąpiły po kolejnej przeprowadzce.  Prawie od razu, więc bardzo podejrzewam, że problem mógł tkwić w poprzednim mieszkaniu (pewnie pleśń schowana pod linoleum) albo w twardszej wodzie. Oba te czynniki mogą mieć wpływ na stan skóry. Mechanizm można dobrze zrozumieć czytając artykuł Paleo Mom dostępny tutaj, którego autorka sama pozbyła się egzemy dzięki paleo. Bardzo mi się spodobał, więc postanowiłam się nim podzielić z polskojęzycznymi czytelnikami. Artykuł zbiera nowe informacje naukowe, podaje je w przystępny, praktyczny sposób, do zastosowania w domu dla każdego. I budzi optymizm skutecznością i prostotą tych sprawdzonych naukowo metod. Przy okazji jego publikacja zbiegła się z końcem moich problemów, więc jest to dobra pora na podsumowanie moich doświadczeń.

Atopowe zapalenie skóry to choroba genetyczna, nie autoimmunologiczna

zachód słońca nad morzem

Ani alergia, ani nic innego. W skrócie w artykule chodzi o to, że egzema nie jest chorobą autoimmunologiczną, czyli układ odpornościowy nie atakuje konkretnego organu, w tym przypadku skóry, ale bierze udział w reakcji zapalnej powodującej powstawanie symptomów na skórze. Atopowe zapalenie skóry wg najnowszego stanu badań naukowych to choroba spowodowana defektem zewnętrznej warstwy skórnej, epidermy, związanym z filagryną, co powoduje, że przez skórę przenikają patogeny, wywołując produkcję cytokin przez keratynocyty, co daje sygnał komórkom odpornościowym do wywołania stanu zapalnego na skórze.

Naturalne sposoby na atopowe zapalenie skóry

Ekspozycja na słońce i witamina D

Co można zrobić, żeby sobie pomóc. Porada nr 1: zadbać o właściwy poziom wit. D3, optymalnie przez wystawianie skóry na słońce, ewentualnie fototerapię lub suplementację. Wit. D3 to hormon sterydowy i mnie ta nazwa od razu kojarzy się ze sterydami tak często stosowanymi w leczeniu objawowym egzemy… Wit. D3 moduluje działanie układu odpornościowego, a także reguluje wzrost komórek epidermy!!! Dwa w jednym, a w formie ze słońca dokładnie w takiej dawce i w miejscu, w jakiej organizm potrzebuje. Dla osoby o jasnej karnacji wystarczy 10 min. ekspozycji dziennie. To nie dużo, ale przy naszym klimacie i rozkładzie dnia, nie jest łatwo nawet o tyle. Muszę jednak stwierdzić, że w trakcie ostatniego nawrotu suplementowałam się D3 (chociaż tylko 800 IU, więc wg niektórych nie robi to różnicy) i miałam robione badanie metabolitu 23(OH), które wyszło mi w normie i to raz w górnej. Teraz drugi rok z rzędu nie używam żadnych filtrów przeciwsłonecznych i staram się wykorzystać rzadkie w UK promienie słońca tak, żeby się nie poparzyć, ale jednak złapać trochę D3. Poza „sezonem” biorę D3 codziennie ww. ilości. Wynika z tego tyle, że jak mamy patogen i coś nam uszkadza skórę, to samo D3 pewnie pomoże, ale nie załatwi problemu.

Spożycie lub suplementacja glicyny

Aminokwas ten najlepiej uzyskać można, jedząc rosół 😉 Glicyna jest konieczna do optymalnego funkcjonowania tkanki łącznej, a filagryna, z którą przy egzemie jest problem, zawiera dużo glicyny. Suplementować można się natomiast hydrolizowanym kolagenem (żelatyna czy peptydy kolagenowe). Przyznam, że jadłam regularnie rosół, a w przy nawrocie egzemy początkowo dużo rosołu (przez kilka dni robiłam fazę intro diety eliminacyjnej, której podstawą jest rosół) i też nie widziałam poprawy…

Spożycie lub suplementacja omega 3

Można uzyskać je jedząc ryby, owoce morza lub suplementując. Staram się jeść ryby regularnie (obecnie głównie sardynki z puszki albo łosoś 2-3 razy w tygodniu) i biorę kapsułkę omega 3, i też było to mojej skórze bez różnicy… Oczywiście można by zwiększyć dawki wszystkich trzech suplementów i zobaczyć, w którym momencie zacznie się proces leczenia.

wosk i maść z wosku pszczelego na białym talerzuWłaściwa pielęgnacja skóry atopowej

Porada nr 4 wyciągnęła mnie z problemu (bo poprzednim razem pomógł mi krem sterydowy, jeszcze wcześniej redukcja stresu przez trening autogenny, kiedyś chyba antyhistaminowy telfast 180, a jeszcze wcześniej chyba samo w końcu przechodziło) powiedzmy w 75%. Resztę, jakieś 20% przypisałabym przeciwzapalnej kurkumie (suplementacja ekstraktem) i 5% zmianie otoczenia (filtry do wody i w końcu przeprowadzka).

Pielęgnacja skóry, czyli chronienie jej od zewnątrz kremami czy maściami. Mnie pomogły emolienty typu hydromol, zeroderm, epaderm (stosowane jako krem, balsam do ciała, mydło i żel do kąpieli…) i w cięższych momentach parafina. Paleo Mom poleca kremy z miodem z krzewu manuka. O miodzie w leczeniu AZS jeszcze napiszę, bo to ciekawy temat. Natomiast do tej pory wykorzystywałam do domowych kosmetyków z powodzeniem wosk pszczeli. Warto tylko sprawdzić najpierw, czy nie jesteśmy na niego uczulenie, bo to się czasem zdarza.

Podsumowując artykuł i moje doświadczenia

Atopowe zapalenie skóry nie ma (na szczęście) charakteru autoimmunologicznego. Jest to genetyczny defekt epidermy, powodujący nieszczelność skóry i prowadzący do reakcji immunologicznej, jeśli do organizmu przedostanie się patogen. Można temu zapobiegać pielęgnacją i wspomóc się dietą, suplementacją i/lub światłem (ile i czego nam potrzeba odkryć można na drodze małych eksperymentów na sobie). Myślę, że te 4 wskazówki to naprawdę dobre wytyczne wytyczne na drodze do okiełznania problemu. Wszystkie są ważne i korzystne dla zdrowia całego organizmu. Jeśli miałabym wybrać najważniejszą w przypadku mojej skóry, to postawiłabym na pielęgnację.

You may also like