Reintrodukcja na diecie eliminacyjnej

autor dnia

Protokół autoimmunologiczny (AIP) czy też autoimmunologiczne paleo i inne restrykcyjne diety eliminacyjne nie są celem samym w sobie. Stosowane powinny być przejściowo w celu zdiagnozowania problemów, określeniu bezpiecznych i problematycznych pokarmów oraz poprawieniu stanu zdrowia. Na tyle (wyleczenie, remisja), żeby pokarmy stwarzające początkowo problemy, mogły zostać ponownie wprowadzone do diety, ewentualnie nie powodować dolegliwości w przypadku okazjonalnego (np. cheat meal) czy przypadkowego skonsumowania. W niektórych przypadkach pewne produkty pozostaną zawsze problematyczne i niedozwolone (np. gluten).

Przeważnie lecznicze diety mają różne fazy. AIP jest podzielone na fazę ścisłej eliminacji i fazę stopniowej reintrodukcji pokarmów, aż do wypracowania zindywidualizowanej, zdrowej diety. Optymalnie wprowadzać powinno się jednorazowo jeden pokarm, obserwując reakcje organizmu i opisując je w dzienniczku diety. Poniżej przedstawię szczegółowo, jak to zrobić na przykładzie mojej reintrodukcji i przejścia od AIP do paleo.

rosół w słoikuFaza eliminacyjna na protokole autoimmunologicznym

Ścisła faza eliminacyjna

Przygoda z dietami zaczęła się u mnie jakieś 25 lat temu. Była to najpierw dieta bezmleczna. Z przerwami trwającymi czasami… latami. We wrześniu 2014 r. przeszłam na paleo, a na AIP w listopadzie 2015 roku. Zaczęłam od kilkudniowej, ścisłej eliminacji (rosół, gotowane mięso, długo gotowana marchewka). Przyznam, że było to dość monotonne i męczące, zwłaszcza w przypadku braku oczekiwanych efektów. Właściwie jedyny zauważalny efekt tej diety u mnie to była niewielka utrata wagi.

Dieta AIP

Po kilku dniach zaczęłam wprowadzać inne produkty AIP, kierując się dietą SCD (specific carbohydrate diet – listę dozwolonych/niedozwolonych produktów znajdziecie tutaj), którą później rozszerzyłam dalej, do pełnego AIP. Oczywiście nie musiałam łączyć tych podejść ze sobą, ale było na tyle źle, że pomyślałam: teraz albo nigdy. Przez pierwsze dwa miesiące prowadziłam dzienniczek diety i zapisywałam wszystkie posiłki i opisywałam samopoczucie po nich. Generalnie nie zauważyłam nic szczególnego. Na pełnej diecie AIP starałam się jeść jak najbardziej różnorodnie.

Reintrodukcja na protokole autoimmunologicznym

Kiedy zacząć reintrodukcję

Samo wprowadzenie optymalnie byłoby zacząć wtedy, kiedy nastąpi poprawa lub nawet całkowicie znikną symptomy i taki stan będzie się już trochę utrzymywał, co jest kwestią indywidualną. Za minimum uważa się jeden miesiąc przestrzegania diety. Ja zaczęłam wprowadzać produkty spoza AIP po dwóch miesiącach, bo mniej więcej tyle wytrzymałam.

Jak wyglądała moja reintrodukacja

filiżanka kawy na ciemnym stole

Starałam się postępować zgodnie ze sztuką i wprowadzać jeden pokarm dziennie, w niewielkiej ilości, ale zwłaszcza na początku, przy dużych ograniczeniach, było to bardzo trudne. W pierwszym etapie było to u mnie kakao, gorzka czekolada i orzechy 🙂 Przyznam, że wybrałam je ze względu na potrzebę kulinarnych przyjemności, a poza tym uważa się je za ogólnie bezpieczniejsze niż np. zboża czy mleko. Od tego momentu nie miałam powodów do narzekania na dietę, chociaż brakowało mi jeszcze jajek do pieczenia. Niby są zamienniki (jak chyba wszystkiego), ale efekty na razie mnie nie satysfakcjonują. Potem dodałam sporadycznie alkohol (wino, cydr) w kulturalnych ilościach 😉 i kawę (to takie moje cheat drinks).

Nie wystąpiły u mnie żadne objawy związane z reintrodukcją potencjalnie nieodpowiednich produktów jak np. problemy trawienne, pogorszenie samopoczucia, zmęczenie, spadek energii, ból czy osłabienie. Jednak zawsze należy liczyć się z taką ewentualnością i ostrożnie podejść do reintrodukcji.

Bezpieczne wprowadzanie nowych pokarmów

Polecam więc rozważne podejście Paleo Mom, o którym dowiecie się więcej tutaj. W skrócie: wprowadzanie pojedynczych pokarmów powinno polegać na wprowadzeniu małej ilości danego pokarmu dwa razy dziennie przez dwa dni z rzędu, a potem odczekanie 3 dni przed reintrodukcją następnego. W tym czasie nie należy też spożywać już wprowadzonego produktu, bo niektóre reakcje mogą pojawić się dopiero po tym czasie, a poza tym nie chcemy przeciążyć systemu.

W przypadku gwałtownej reakcji na dany pokarm, należy znów odczekać kilka tygodni przed wznowieniem reintrodukcji. Wybór produktów powinien być podyktowany ich potencjalną chorobotwórczością, czyli od najbezpieczniejszych do coraz mniej bezpiecznych. Na przykład lepiej zacząć od ghee/masła klarowanego niż od masła albo od samego żółtka, a potem całego jajka. W niektórych przypadkach można też odpowiednio obrobić dany produkt. Na przykład orzechy najpierw namoczyć i ewentualnie jeszcze zblendować i zrobić z nich jakiś deser niż jeść w całości prosto po wyjęciu z łupiny.

You may also like