Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. IV: przepis na płyn do płukania nosa z ksylitolem

autor dnia

Wszystkim, którzy stosują lub zamierzają stosować płukanie zatok, polecam preparat z ksylitolem Xlear, o którym pisałam tutaj. Jeśli jednak nie możemy go zakupić albo po prostu wolimy wszystko własnej roboty, możemy przygotować własny roztwór z ksylitolem do płukania nosa. Nie jest to trudne.

Jak stosować domowy płyn do płukania nosa z ksylitolem

naczynie do płukania nosaPo pierwsze na własną odpowiedzialność i z zastosowaniem wszelkich zasad higieny oraz przegotowanej wody (amerykańska FDA zaleca nawet tutaj, żeby woda nie była po prostu przegotowana, tylko gotowana 3-5 minut). Ze sprzętu potrzebować będziemy naczynia do płukania jak neti pot albo specjalna plastikowa butelka. Po każdym użyciu należy je umyć. Niektóre da się myć w zmywarce, inne trzeba ręcznie w przegotowanej wodzie z detergentem (ja używałam przed zakupem zmywarki eko płynu do naczyń). Dla dociekliwych: można też sterylizować w mikrofali (jeśli producent to przewiduje). Ciekawostka, którą znajdziecie tutaj: można też obejść się bez żadnego sprzętu i użyć dłoni jako naczynia na roztwór, który wciągamy nosem. Można też zastosować płukanie u kogoś innego, przeważnie dziecka.

Składniki płynu do płukania z ksylitolem

Podstawowymi będą: letnia, przegotowana woda i ksylitol, ewentualnie sól (najlepiej dobrej jakości morska lub himalajska) i soda oczyszczona. Wiemy już, dlaczego ksylitol. A dlaczego sól? Dodanie soli do wody, zwłaszcza soli bogatej w minerały (morska, himalajska), powoduje powstanie roztworu nazywanego solą fizjologiczną, który ma właściwości dezynfekujące, przeciwzapalne, nawilżające i nie podrażnia tkanek. Zawdzięcza to soli, która jest jedną z najstarszych substancji konserwujących znanych ludzkości, bo działa ona wysuszająco na bakterie. Soda oczyszczona ma za zadanie sprawić, że roztwór będzie jeszcze mniej podrażniać delikatną śluzówkę. W angielskich tekstach jej rolę określa się często jako buffering agent.

Przepis na płyn do płukania zatok:preparat do płukania zatok

Proste płukanie jednorazowe:

  • 1 porcja przegotowanej, letniej wody (tyle, ile mieści się w naszym naczyniu do płukania)
  • 1 łyżeczka ksylitolu
  • opcjonalnie: 1/4 łyżeczki soli
  • opcjonalnie: 1/4 łyżeczki sody
Zapas proszku do robienia roztworu i przechowywania np. w słoiku:
  • 2/3 naczynia wypełnić ksylitolem
  • pozostałą 1/3 wypełnić pół na pół solą z sodą i dobrze wstrząsnąć do wymieszania składników

Tego drugiego wyszło mi ok. 450 g. Wystarczy na długo nawet przy zastosowaniu dziennie 1 łyżeczki mieszanki na ok. 1 szklankę przegotowanej wody. Łyżeczkę proszku należy dobrze rozpuścić w wodzie i gotowe.  Można płukać 🙂

Efekty działania płynu do płukania nosa z ksylitolem

Taki roztwór stosowałam początkowo przez 2 tygodnie od 1 do 3 razy dziennie przy przewlekle niedrożnych zatokach i dodatkowej infekcji (zniosłam ją dużo lżej i lepiej śpiąc niż podczas jej poprzedniczek). Ogólnie po płukaniu roztworem ksylitolu przez ok. 3 tygodnie muszę stwierdzić, że odczucia są przyjemne. Nos po płukaniu wydaje się czysty, skóra w nim nawilżona i lepiej mi się oddycha. Chciałabym jeszcze podkreślić, że oczywiście możemy odczuwać poprawę już po 1 płukaniu i problem może szybko zniknąć, ale przy przewlekłych, często wieloletnich problemach nie liczyłabym na natychmiastowy cud. Ja założyłam, że skoro lekarz przepisując mi spray ze sterydami ostrzegał, że do momentu uzyskania poprawy może minąć jakieś 3-4 miesiące, to realistycznie byłoby dać tyle samo czasu preparatom na bazie ksylitolu, żeby właściwie ocenić ich skuteczność. U mnie już po niecałych dwóch miesiącach była znaczna poprawa. Nie licząc momentów, kiedy „coś mnie bierze”, płuczę rzadziej niż raz na 2 dni albo prześpię całą noc na jednym boku, osiągam stan 100% drożności nosa, który na parę ostatnich lat utraciłam 🙂 Po trzech miesiącach stosowania mogę stwierdzić, że mój kilkuletni problem z niedrożnością nosa został ksylitolem załatwiony. Teraz płuczę nos raz na 2-3 dni i też wystarcza. Śpię też całkiem nieźle, chociaż podobno nadal chrapię 😀 Mam nadzieję, że przewlekła i niefizjologiczna niedrożność nosa (o fizjologicznej poczytajcie tutaj) przeszła dzięki ksylitolowi do historii, podobnie jak AZS dzięki m.in. octowi…  Na koniec warto dodać, że metody te są często polecane przez lekarzy, o czym więcej tutaj, i faktycznie zostały przebadane naukowo. W Polsce pewnie są jeszcze mało popularne, ale np. w USA już dawno przeniknęły do mainstreamu.

Inne zastosowania ksylitolu

Takiego płynu można też używać jako płynu do zębów (ksylitol i sól działają przeciwpróchniczo i remineralizująco, a soda korzystnie wpływa na pH jamy ustnej). Dzięki działaniu antybakteryjnemu można też takim płynem płukać gardło, żeby pozbyć się infekcji. W razie potrzeby można zwiększyć ilość proszku i zmniejszyć ilość wody. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

Aktualizacja 14.11.17

Nos od wiosny jest zupełnie drożny i nie muszę w ogóle go płukać i nawet nie łapię krótkotrwałych infekcji.

Aktualizacje 25.02.18

Pamiętajcie też, że metody można łączyć 😉 Mnie co prawda ani sam dodatek wody utlenionej, ani płynu Lugola nie pomogły (i taka płukanka na pewno jest bardziej nieprzyjemna niż czysto ksylitolowa), co opisałam tutaj, ale jeśli ktoś nie widzi postępów stosując jedną z tych metod, powinien rozważyć ich połączenie np. dodatek do roztworu ksylitolu wody utlenionej albo płynu Lugola.

You may also like