Jak myć włosy glinką

autor dnia

Po sodzie i szamponie z żółtek postanowiłam wypróbować kolejną metodę mycia włosów bez szamponu. Skusiłam się, żeby wypróbować, chociaż obawiałam się zasadowego pH glinek (którą oczywiście można, jak to w domowych czy pół-domowych kosmetykach, zmodyfikować). Zasadowe pH jest na ogół niekorzystne dla skóry. Glinek można używać na mokro i na sucho, samych oraz w połączeniu z innymi produktami, naturalnymi lub gotowymi szamponami. Kupiłam marokańską glinkę ghassoul, która ma postać szarawego proszku. Niektórzy twierdzą, że warto dobrać kolor glinki do koloru włosów. Myślę, że zwłaszcza w przypadku mycia na sucho warto zwrócić na to uwagę przy wyborze glinki (a ten jest spory).

Mycie włosów glinką na mokro

Pierwsze mycie to była łyżka glinki i łyżka szamponu, wymieszane i zastosowane jak zwylły szampon. Mokra glinka była przyjemna w dotyku i delikatnie aksamitna. Bardzo fajnie się nią myje. Moje włosy po myciu miały większą objętość i ciężar, (może pozostały na nich jakieś drobinki glinki) i wyglądały lepiej niż po samym szamponie. Na trzeci dzień nie wyglądały już idealnie. Porównywalnie jak po szamponie z jajkiem. Następnie do dwóch pierwszych składników dodałam łyżkę soku z cytryny dla obniżenia pH i w 3 etapie płukankę octową po myciu. Gotowy szampon możemy też w tej mieszance zastąpić domowym szamponem z żółtek, łącząc dwie metody mycia bez szamponu (no-poo). Włosy można też umyć samą glinką, którą lekko rozrabiamy najpierw wodą do konsystencji szamponu i myjemy włosy, wcierając glinkę w skórę głowy.

Mycie włosów glinką na sucho

Wystarczy niewielka ilość proszku, którą nabieramy po trochu palcami i wmasowujemy w suche włosy. Następnie musimy dokładnie wyczesać włosy. To chyba mój ulubiony sposób na glinkę. To metoda, która pozwoli nam oszczędzić czas, podniesie trochę włosy u nasady i pozwoli na szybko wyjść z domu i nie wyglądać źle. Włosy nie są może w idealnym stanie, jak po myciu na mokro, ale fryzura jest zdecydowanie świeższa 😉 Trzeba pamiętać o dobrym wyczesaniu, bo jeśli zostaną nam we włosach drobinki glinki w większej ilości, włosy mogą wyglądać na lekko przykurzone. Efekt ten zmniejszy dopasowanie koloru glinki do naszych włosów.

Podsumowanie mycia włosów bez szamponu

U mnie glinka sprawdziła się najlepiej w połączeniu z myciem włosów szamponem jajecznym, ale nie jednocześnie, jak to opisałam powyżej. Po kilku tygodniach mojego drugiego podejścia do no-poo udało mi się myć włosy co 3, a nie co 2 dzień. Najpierw mycie wieczorem na mokro szamponem-maseczką z żółtek i płukanka octowa, a na 3 dzień rano stosowałam glinkę na sucho. Włosy może nie były w idealnym stanie, ale dało się wyjść z domu i funkcjonować, może nawet podobnie jak na 2 dzień wieczorem po tradycyjnym myciu szamponem.

Jak myślę o glinkach, to mam przed oczyma wyobraźni przedstawicieli tradycyjnych społeczeństw i ich pomalowane ciała i włosy. Wydają mi się całkiem paleo 😉 A tak serio na koniec jeszcze taka refleksja, że przeważnie jak nam się tylko będzie chciało trochę poszukać informacji i trochę zadziałać, to znajdziemy rozwiązanie. Możemy z(bio)hackować większość, jeśli nie wszystkie swoje problemy, często tylko dzięki internetowi i paru groszom. Po paru miesiącach udało mi się rozwiązać problem z nawracającym od 25 lat AZS (m.in. octem i smalcem), co było naprawdę life-saving. Dużo krócej zajęło mi zrobienie porządku z niedrożnym nosem (ksylitolem) i podniesienie jakości mojego oddechu i snu. W dwa tygodnie rozprawiłam się ze zbyt częstym myciem włosów i zaoszczędziłam na tym czas. Co dalej? Schodzimy w dół 😉 Następnym celem będzie brzuch, od zewnątrz i wewnątrz!

Znacie/stosujecie te lub inne metody no-poo? Jeśli tak, to podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach!

 

 

 

You may also like