Jak poprawić jakość powietrza w domu

autor dnia

Coraz więcej czasu spędzamy w zamkniętych, coraz szczelniejszych pomieszczeniach. Jakość powietrza jest w nich niekoniecznie lepsza od często zanieczyszczonego powietrza na zewnątrz. Oczywiście najlepiej byłoby spędzać więcej czasu na otwartej przestrzeni i świeżym powietrzu, ale nie zawsze jest to możliwe. Pozostaje więc poprawić jakość powietrza w miejscu, gdzie przebywamy najdłużej.

Pisałam już o roślinach oczyszczających powietrze, zarządzaniu mikrobami w budynkach i ograniczaniu ilości toksyn w domu, a teraz chciałabym przedstawić i ocenić wypróbowane przeze mnie sposoby na poprawę jakości powietrza w domu czy mieszkaniu. A mam niezły poligon do takich testów.

Pomijając już często przeprowadzki, to dopóki mieszkałam w Polsce albo Niemczech, nawet nieszczególnie miałam potrzebę zmieniania czegoś w kwestii powietrza czy zapachów w domu. Za to w Wielkiej Brytanii… Klimat-dramat, tzn. wilgoć i brak słońca, do tego stare domy na wynajem, gdzie przez 150 lat pewnie było ze 100 lokatorów, ciężko zrobić przeciąg i porządnie wywietrzyć, bo okna bardziej się uchyla niż otwiera, a jak się nie otwiera za często w sezonie jesienno-zimowym, a jeszcze gotuje, pierze albo kąpie, to na oknach i ścianach zbiera się para wodna, która z czasem zaczyna owocować pleśnią.

A zapachy w tych domach… Źródła i przyczyny nie do ustalenia, zapachy nie do zidentyfikowania. Nie ważne, czy chodzi o pokój czy o szafkę… Do tego jeszcze pod oknami sąsiedzi palący papierosy i ten ohydny, toksyczny smród wpadający do środka, jak się nie zdąży na czas zamknąć okien. Wydałam im walkę. Oto przegląd  moich metod i ocena ich skuteczności.

Rośliny oczyszczające powietrze, czyli fitoremediacja

dracena w doniczce na stoleZaczęłam od roślin. Pamiętam, że jedno z moich pierwszych marzeń wyglądało tak, że będę mieć duży dom, a w nim jedno piętro pełne egzotycznych roślin doniczkowych 🙂 Jak na razie dorobiłam się 6 doniczek w mieszkaniu 😉 Przez długie lata nie miałam żadnej (np. mieszkając na 14 metrach na którymś tam piętrze akademika i przeprowadzając się co pół roku), więc w końcu kupiłam i od ponad roku dumnie hoduję 🙂 Myślę, że każda roślina, na którą nie mamy alergii będzie dobra do mieszkania, ale najlepsze będą rośliny o potwierdzonej skuteczności w oczyszczaniu powietrza (przykłady znajdziecie tutaj).

Rośliny dla początkujących ogrodników

Ja może nie zauważyłam poprawy w jakości powietrza, ale zdecydowanie lepiej jest popatrzeć na coś zielonego i żywego niż na beton i samo sztuczne. Zwłaszcza jak mieszka się w mieście i bez jednego drzewa na ulicy (ohydne brytyjskie uliczki z domami szeregowymi, śmietnikami przed domami i wybetonowanymi backyardami). Nawet jak nie macie doświadczenia, to większość roślin powinna z Wami wytrzymać przy minimum umiejętności (sprawdzić w internecie optymalne warunki, ewentualnie dopytać w kwiaciarni, kupić akcesoria typu doniczki z otworami, kamyk, jakąś odżywkę i tyle). Zawsze można zacząć od kaktusów 😉 Aloesy są dość wytrzymałe (a do tego jadalne i mają właściwości lecznicze 😉 ). Natomiast nie polecam początkującym roślin owadożernych. Kiedyś kupiłam z nadzieją, że zastąpią mi siatki w oknach i będą broniły mnie przed pająkami, ale niestety nie przetrwały długo.

Probiotyki do domu

Warto je stosować, żeby zasiedlać dom pozytywnymi, prozdrowotnymi mikroorganizmami, stworzyć konkurencję innym bakteriom lub pleśniom, a także jako alternatywę dla antymikrobowych środków czystości. Dowiedziałam się o nich z jednego z odcinków „Mai w ogrodzie” (dostępny tutaj) i kupiłam tutaj. Piękny zapach i wszystko czyste 🙂 Potem wypróbowałam jeszcze probiotyczny spray o nazwie Libby Chan (do kupienia tutaj na Amazonie), ale był trochę drogi, nie pachniał już tak pięknie, a w pewnym momencie odkryłam, że na popryskanej nim ścianie rośnie coś, co nie powinno… Po paru opakowaniach jednak zrezygnowałam. Oczywiście probiotyki do domu nie wyczerpują tematu.  Jest też sporo produktów dla zwierząt.

Filtry powietrza, osuszacze i dyfuzory

buteleczka olejku lawendowego z torebką lawendyFiltry z węglem aktywowanym

Następnie zabrałam się za filtry powietrza. Zaczęłam od niewielkich woreczków z węglem aktywowanym, które były tanie i dość ładne, a mechanizm działania wydawał mi się sensowny. Niestety po raz kolejny nie było odczuwalnej poprawy.

Osuszacz powietrza z filtrem

Trzeba było wytoczyć cięższe działa 😉 I kupić osuszacz powietrza z filtrem. Na szczęście w Europie filtry HEPA są standardem (amerykańscy specjaliści od zdrowia muszą je specjalnie polecać swoim klientom 😉 ) Ten był w miarę najtańszy i przy pozostałych dobrych parametrach. Ma niskie zużycie prąd (porównywalne z dwoma laptopami), wyciąga wilgoć z mieszkania, filtruje powietrze (filtr nie jest szczególnie mocny, ale nie było to priorytetem), jest przenośny, ma timer, termometr i funkcję jonizacji powietrza. Wilgoć wyciąga dobrze, co widać gołym okiem po opróżnianiu zbiorniczka z wodą (myślę, że w godzinę może nawet ok. szklanki). Wystarczy go włączyć wieczorem przed pójściem spać i wyciąga wilgoć po gotowaniu kolacji i prysznicu. Jak na razie problem pary wodnej kondensującej się na oknach czy nawet ścianach prawie zniknął, a dotychczas była teraz pełnia sezonu na „kondensację”. Mój model znajdziecie tutaj. Cena ok. 95 funtów.

Dyfuzja olejków eterycznych

Warto wiedzieć, że dużo urządzeń tego typu, zwłaszcza filtrów powietrza może też mieć opcję dyfuzji olejków eterycznych. Natomiast jak będzie z jakością tej dyfuzji, ciężko mi stwierdzić. Nie udało mi się też znaleźć urządzenia 3 w 1, tj. osuszacza, filtra i dyfuzora. W moim przypadku najważniejszy był zresztą osuszacz, bo główny problem to wilgoć w mieszkaniu. W Polsce postawiłabym natomiast na filtr powietrza z powodu smogu (w UK praktycznie go teraz nie ma) i wtedy można poszukać urządzenia będącego dobrym filtrem i dyfuzorem olejków eterycznych. Dyfuzor można też kupić oddzielnie i zamierzam napisać więcej na ten temat, ale najpierw muszę przeprowadzić eksperymenty 😉

Jak pozbyć się nieprzyjemnych zapachów

drewniana łyżeczka i soda oczyszczonaOczywiście trzeba wietrzyć i ogrzewać, ale poza tym warto te zapachy ograniczać, usuwać lub ostatecznie maskować. Dlatego np. po kilku miesiącach zastanawiania się, zdecydowałam się na zakup multicookera Instant Pot zamiast wolnowaru. Po prostu dodatkowe zapachy po długim gotowaniu tylko pogorszyłyby sytuację, a tak mam urządzenie, które jest przeważnie szczelnie zamknięte i może działać też na zasadzie szybkowaru, dzięki czemu jedzenie może zostać przygotowane już w parę minut (średnio gotowanie na cały dzień zajmuje mi w nim 30 min.).

Usuwanie zapachów sodą oczyszczoną

Do usuwania zapachów może posłużyć soda. Sprawdzi się raczej na mniejszej przestrzeni (lodówka, szafka). Wystarczy nasypać trochę sody do słoiczka i wstawić do szafki, a na następny dzień powtórzyć, jeśli zapach nadal się utrzymuje (mam szufladę i szafkę, gdzie robię to permanentnie). Polecam też do sody dodać kilka kropli wybranego olejku eterycznego, żeby nie tylko usunąć niechciany zapach, ale żeby po prostu ładnie nam pachniało. Dodanie 5 kropli olejku cytrusowego na kilka łyżeczek sody spowodowało, że szafka przez parę dni pachniała mi cytrynowo 🙂

Olejki eteryczne

Innym sposobem będzie używanie w domu olejków eterycznych. Zdecydowanie odradzam używanie sztucznych odświeżaczy powietrza, zapachowych drzewek, świeczek itd., jeśli nie są to naturalne czy ekologiczne i bezpieczne produkty zawierające np. olejki eteryczne lub wosk. Za jakość trzeba będzie trochę więcej zapłacić, ale wtedy zamiast zafundowania sobie dodatkowej dawki toksyn na zamkniętej powierzchni możemy czerpać nie tylko przyjemność z otaczających nas zapachów, ale także korzyści zdrowotne, jeśli kupimy olejki przeznaczone do aromatoterapii.

Możemy dodawać je do domowych środków czystości, kosmetyków np. soli do kąpieli oraz używać leczniczo (np. olejek lawendowy na oparzenia – wypróbowałam na słoneczne i kuchenne i działa cuda!), a dzięki tym zastosowaniom w domu będzie się przyjemniej i zdrowiej żyło. O olejkach oczywiście będzie więcej, bo powoli zaczynam zgłębiać ten temat 😉 Sprawdzą się też naturalne produkty, z których produkuje się olejki np. zapachowe woreczki z ziołami, które można włożyć do szaf z ubraniami.

 

You may also like