Ksylitol na skórę

autor dnia

Jak już pisałam, ksylitol może mieć wiele zastosowań zdrowotnych i kulinarnych: nos, zęby, gardło, uszy, śmietanka do kawy – to wszystko ważne i może skorzystać z ksylitolu… A co z najbardziej interesującą mnie skórą? Też znalazłam ciekawy trop, zdrowotno-kosmetyczny. Zapraszam do lektury, bo post i jego źródła będą podstawą przepisów na wiele kosmetyków 🙂

Ksylitol a biofilmy i patogeny na skórze

Mikrobiom skóry, infekcje i atopowe zapalenie skóry

Można się było w sumie domyślać, że ksylitol działający w jamie ustnej czy nosie jak surfaktant, tj. mechanicznie niszczący biofilmy chroniące bakterie, o czym pisałam tutaj, będzie podobnie działał na mikrobiom skóry. Na skórze mamy mnóstwo mikroorganizmów: bakterii, wirusów, grzybów, a czasem nawet pasożytów, dobrych, przeważnie obojętnych lub tych złych, które mogą przyczyniać się do stanu chorobowego lub go nasilać. Jak na przykład wtedy, gdy do stanu zapalnego dojdzie infekcja gronkowcem złocistym. Czasem przy AZS bada się bakterie żyjące na skórze i uważa się, że u osób z tą chorobą mikrobiom różni się od mikrobiomu osoby zdrowej.

Ale po co się domyślać? 😉 Okazuje się, że wpływ ksylitolu na skórę i jej mikrobiom też już przebadano. Tutaj i tutaj stwierdzono, że ksylitol negatywnie wpływa na biofilmy gronkowca złocistego na skórze, który często odpowiada za infekcje skórne przy AZS. Zwłaszcza w połączeniu z farnezolem, który niszczy innego typu biofilmy. Farnezol występuje w… olejkach eterycznych. Teraz pomyślmy, co by było, gdyby połączyć obie te substancje w prozdrowotnym kosmetyku 😉

szklana buteleczka z glicerynąKsylitol a geny, nawodnienie i pH skóry

Oczywiście na bakterie czy w ogóle mikroorganizmy duży wpływ będzie mieć pH skóry. Tutaj stwierdzono, że ksylitol w połączeniu z gliceryną zmniejszył suchość skóry, poprawił jej nawodnienie i funkcje ochronne, a także korzystnie wpłynął na… filagrynę!!!

To już wiemy, co dobrze działa na filagrynę: słońce, niskie pH i ksylitol z gliceryną 😉 Chociaż jeszcze nie robiłam badań genetycznych, podejrzewam u siebie problem z filagryną, więc zbieram wszelkie możliwe informacje o pozytywnie wpływających na nią czynnikach.

Podejrzewam, bo obniżenie pH ewidentnie uratowało mi skórę.

Chociaż ekspozycja na słońce nie pomagała zlikwidować zmian, jeśli już się zrobiły, to większość (jak nie wszystkie) epizody AZS zaczynały się u mnie wraz z nadejściem jesieni, co może oznaczać, że brak słońca niekorzystnie wpływa na stan mojej skóry (i nie pomaga tu suplementacja wit. D).

Tutaj kolejny artykuł, z którego wynika, że ksylitol i gliceryna mogą być antidotum dla podrażnień spowodowanych na skórze przez SLS, bo działają nawadniająco, łagodząco i przeciwzapalnie. Przy czym tym razem badacze stosowali je rozdzielnie i ksylitol wypadł o tyle lepiej, że można go użyć mniej dla tego samego efektu. Być może, jak czytamy tutaj, nawet spożycie ksylitolu korzystnie wpłynie na skórę, wspierając syntezę kolagenu, który jest naszej skórze niezbędny do szczęścia. Piszę być może, bo akurat te badania były robione na gryzoniach.

Kilka słów o wyborze źródeł informacji

Mam dostęp przeważnie tylko do abstraktów dostępnych w internecie (głównie baza PubMed). Badania są różne, na dorosłych, dzieciach, gryzoniach. Na małych grupach i w określonym, dość krótkim czasie i dotyczą na pewno tylko niektórych właściwości badanych substancji. Nie ma ich czasem dużo (albo nie umiem znaleźć więcej). Nikt nie jest nieomylny. Nie googluję nazwisk wszystkich autorów i nie sprawdzam ich CV. Nie jestem specjalistką.

Mój tok myślenia jest następujący: uważam, że artykuły przeszły już sporą selekcję i mogę im zaufać. Jeśli coś wydaje mi się sensowne, wykonalne i bezpieczne, to mogę sprawdzić na sobie i wtedy będę wiedzieć, czy jest faktycznie pożądany efekt czy nie. To i tak lepiej niż robić coś całkiem w ciemno albo po przeczytaniu jednego przepisu na blogu z ładnymi zdjęciami albo poradami wyssanymi z palca.

Kuszą mnie domowe kosmetyki i możliwość ich indywidualizacji, więc szukam składników, które będą mi odpowiadać. Ksylitol wygląda teoretycznie na bezpieczny, skuteczny, łatwy i przyjemny w zastosowaniu, więc pora na praktykę 🙂

 

You may also like