Co zwiedzać w Cardiff i okolicy

autor dnia

Pora na drugą część posta o atrakcjach turystycznych w Cardiff i okolicy. Pierwszą, zaktualizowaną znajdziecie tutaj. Mieszkam już od półtora roku w Cardiff, więc dość dobrze orientuję się w mieście i regionie.

Atrakcje turystyczne w Cardiff

Arkady, galerie, zakupy…

Cardiff nazywane jest miastem arkad. Aktualnie można by też powiedzieć, że stadionów… Wracając do arkad – to takie wiktoriańskie lub edwardiańskie poprzedniczki obecnych galerii i centrów handlowych. Licząc wszystkie trzy rodzaje, Cardiff ma najwięcej arkad/galerii ze wszystkich miejsc w UK. Zresztą nie dziwię się upodobaniu do takiej zabudowy – zdecydowanie ułatwia życie w deszczowym klimacie. W arkadach możemy znaleźć dużo niezależnych sklepów i lokali. Kupić papeterię, obrazy, alkohole, iść do fryzjera czy na kawę. Raczej wszystko tam znajdziecie. Moje ulubione to Cardiff Market, gdzie można zaopatrzyć się w lokalne mięso, warzywa, ryby, owoce morza, kupić starocie, a nawet bardzo tanio zjeść obiad (chociaż niekoniecznie polecam 😉 ).

hala targowa

Poza tym lubię jeszcze Castle Arcades, które znajdują się na przeciwko zamku. Bardzo ładne.

wiktoriańskie arkady

W Cardiff jest jeszcze jedno, wyjątkowe miejsce zakupowe. Nie są to arkady i chociaż budynek jest wiktoriański, to pierwotnie nie służył wcale sprzedaży. W lekkim oddaleniu od centrum leży Pumping Station.

centrum antyków Pumping Station w Cardiff

Jak ktoś ma czas, lubi antyki i starocie, to naprawdę polecam. Można zwiedzać parę godzin, kupić rzymskie monety, XVIII-wieczne meble, nazistowskie medale, wypchane zwierzęta, różne bibeloty i co tylko nam przyjdzie do głowy. Broń i zbroja też się zdarzy 😉

zbroja rycerska pokryta rdzą

Do przejścia spora powierzchnia i kilka poziomów, w tym dużo zakamarków. Na mnie chyba największe wrażenie robi najniższa, piwniczna niemal część, gdzie naprawdę można poczuć wiktoriański klimat. Można zobaczyć ciężkie szafy i wypchanego lwa jak z Kronik Narnii, a zaraz obok mamy wystawę sklepową, która mnie od razu przywodzi mi na myśl przygody Harry’ego Pottera i Ulicę Pokątną…

wystawa sklepu ze starociami

Po zakupach można odpocząć  w kawiarence niedaleko od lwa i zjeść np. bezglutenowe brownie albo jacket potatos.

Narodowe Muzeum Historii w St Fagans

Na pewno warto wybrać się do drugiego oddziału muzeum narodowego w mieście czyli St Fagans. Jest to połączenie terenu zielonego, skansenu i muzeum, często z różnymi eventami. Ciągle trwa rozbudowa obiektu, więc atrakcji przybywa. Możemy zobaczyć, jak żyli Walijczycy na przestrzeni wieków. Bardzo urokliwy jest dym unoszący się z kominów wiejskich domków, po wejściu do których można przez większość roku ogrzać się przy ogniu.

dym unoszący się z komina

Można dowiedzieć się, jak ludzie w Walii się modlili,

bialy kościół za kamiennym murem

i jak pracowali. Możemy zobaczyć różne warsztaty pracy, sklepy, garbarnię, zagrody zwierząt

owce pod drzewem

i wiejskie ogródki. Zwłaszcza te ostatnie są klimatyczne. Ten na zdjęciu mocno przypomina mi polski, wiejski ogródek, w którym zdarzało mi się spędzać wakacje w dzieciństwie i jeść różne dziwne rzeczy 😉 (wspominałam o tym tutaj).

wiejski ogródek przed domem

Poza tym możemy w St Fagans odetchnąć w kawiarni, kupić pamiątki albo coś przekąsić np. na małym, weekendowym targu. Jest tam sporo eventów np. można z okazji Halloween. Wstęp, jak chyba do wszystkich oddziałów muzeów narodowych w UK, jest wolny, ale po wizycie możemy zostawić donację.

Roath Park, czyli ogrody, jezioro i rekreacja

To jeden z największych terenów zielonych w Cardiff i chyba mój ulubiony park. Wolę go od Bute Park przy zamku, bo jest on całkowicie przeznaczony na odpoczynek i rekreację. Nie jest zamykany na żadne imprezy czy mecze. Od strony centrum rozpoczyna się sporym boiskiem, potem mamy też kort tenisowy, palmiarnię (chyba tak można nazwać conservatory) gdzie za parę funtów możemy podziwiać bananowce, palmy i inne egzotyczne rośliny (a także kupić rośliny do domu czy ogrodu) albo nakarmić ryby czy żółwie w sporym oczku wodnym przy szumie fontanny. Możemy iść tam raz albo kupić za około 10 funtów bilet roczny i wchodzić dowolną ilość razy, żeby trochę się ogrzać albo schronić przed deszczem, jeśli akurat złapie nas na spacerze.

kaczka i żółwie przy nad oczkiem wodnym

Dalej mamy ogród różany, sporo innej roślinności, plac zabaw i przy dźwiękach szemrzącego strumienia dochodzimy do jeziora Roath. Jest to sztuczne jezioro, stworzone w celach rekreacyjnych. Znajduje się na nim malownicza latarnia

biała latarnia na tle nieba
oraz wysepki, które zamieszkuje sporo ptaków wodnych, a nawet… żółwie. Podobno niektórzy wypuszczają do niego swoje żółwie i ze względu na dość łagodne warunki pogodowe, żółwiom udaje się przeżyć. Raz widziałam spory egzemplarz na pniu drzewa wystającym z wody w pobliżu wysepki. Przy dobrej pogodzie można wynająć za kilka funtów łódkę i popływać,

łabądź płynący obok łódki

a przez cały rok można odpocząć w przyjemnej kawiarni tuż nad jeziorem ( polecają się świeże ciasta bezglutenowe i gorąca czekolada z bitą śmietaną 😉 ). Na brzegach jeziora można spotkać mnóstwo łabędzi i gęsi. Warto zwłaszcza wybrać się tam w maju, żeby zobaczyć kaczuszki, małe łyski, gęsi czy łabędzie.

stado gęsi z młodymi na trawie

A za jeziorem zaczyna się dużo dzikszy teren zielony, który przechodzi w coś jakby lasek.

Zamek i ogrody St Fagans

Znajduje się obok muzeum St Fagans. Otacza go malowniczy park z oczkiem wodnym.

park ze stawem

Warto zajrzeć też do zabudowań za zamkiem i pięknego ogrodu w stylu włoskim. W przyzamkowym ogrodzie można podziwiać niesamowite pnie najstarszych i wciąż żywych drzew należących do zamku – morw.

stare drzewo morwy

Sam zamek nie jest zbyt duży, ale warto do niego zajrzeć (wstęp wolny). Można też odpocząć w mieszczącej się w nim kawiarni. Jak dla mnie najwięcej uroku mają otaczające zamek ogrody.

szare mury zamku

Wstęp do zamku jest wolny. Można zwiedzać go też wieczorem, wybierając się na jeden z Ghost Walks (więcej informacji tutaj) i poznać jego mroczną historię. Byłam na takim zwiedzaniu na Halloween w Cardiff Castle i było całkiem fajnie. Przewodnik ciekawie opowiadał o różnych mroczno-strasznych historiach, chociaż nic nadnaturalnego się nie wydarzyło 😉

Atrakcje turystyczne w okolicy Cardiff

Molo i jeziora w Penarth

Z Cardiff warto pojechać do Penarth. Jest to elegancka miejscowość z bardzo ładnym wiktoriańskim molo.

molo na piaszczystej plaży

Ma też tereny zielone przypominające włoskie krajobrazy.

drzewa i morze widziane z oddali

A niedaleko znajduje się Cosmeston Lakes Country Park, gdzie możemy odpocząć na jeziorem. Pójść na spacer albo zrobić grilla.

ryby w jeziorze

Nie polecam natomiast rekonstrukcji średniowiecznej wioski w parku. Beznadziejna obsługa uniemożliwia zwiedzanie.

Piaszczysta plaża w Barry Island

W UK niestety wiele plaż jest kamienistych, szarych, dzikich. Jeśli tęsknicie za piaskiem, odwiedźcie Barry Island.

piasek na plaży nad morzem

Poza piaskiem znajdziecie tam też niesamowite kamieniste plaże (The Knap),

plaża z kamieni

trawiaste plaże,

ławki w trawie nad wodą

elegancki, także zimą, park z jeziorem,

zimowe jezioro

park rozrywki,

diabelskie koło nad palmami

a nawet ruiny niewielkiego zamku.

ruiny zamku

Welsh Hawking Centre

Centrum sokolnictwa i nie tylko, gdzie można podziwiać różne gatunki drapieżnych ptaków np. sowy, oglądać pokazy tresury i lotów oraz samemu przejść trening.ptak drapieżny przed lotem

Znajduje się w pobliżu Barry. Najlepiej dojechać tam autem/motocyklem, bo inaczej od najbliższego przystanku trzeba przejść spory kawałek, przy ruchliwej drodze i bez chodnika, więc średnio fajnie. Samo miejsce ma dość wiejsko-walijski charakter.

orły na wybieguNie wygląda jak nowoczesne zoo, ale bardziej jak jakieś gospodarstwo rolne. Niektórym może to przeszkadzać, ale pomóc może wyjaśnienie, że np. to, co nam się wydaje zaniedbaniem właścicieli, jest zrobione z myślą o zwierzętach: np. w okresie lęgowym klatki/wybiegi nie mogą być sprzątane, żeby nie zakłócać spokoju ich mieszkańcom. Bilet dla dorosłych 6 funtów, roczny 30 funtów, a pół dnia szkolenia 75 funtów. Jak kogoś interesuje ten temat, to może być całkiem fajny prezent.

Zamek Castell Coch

Niewielki, malowniczo położony w pobliżu uroczej miejscowości Taff’s Well, Castell Coch, czyli Czerwony Zamek był dla mnie chyba ciekawszy niż dużo większy Cardiff Castle. Dlaczego?

mury zamku

Nie wiem, może to kwestia jego ciekawej architektury? Można zwiedzać go od podziemi po poddasze, od najdawniejszych elementów po najnowocześniejsze, idąc coraz wyżej i dookoła. A może to dlatego, że grube mury dobrze chronią od deszczu i wiatru, kiedy zdarzy nam się zacząć zwiedzanie w niepogodę? Zamek ma wspólne początki z gigantycznym Caerphilly Castle, o którym jeszcze napiszę. Wejście do Castell Coch dla dorosłego aktualnie kosztuje 6.9 funta.

Czy to wszystkie atrakcje w okolicy Cardiff?

Oczywiście, że nie 😉 Niedługo napiszę więcej o tym, co jeszcze można zobaczyć ciekawego w południowej Walii. Będzie m.in. o ruinach rzymskiego miasteczka i jednym z największych zamków w Wielkiej Brytanii, czyli właśnie Caerphilly.

You may also like