„Autoimmunoglogia. Podróż po zdrowie” – czy warto przeczytać

autor dnia

Idzie jesień, pochmurno, ochłodzenie, więc będzie więcej czasu na czytanie. Pora dokończyć lektury napoczęte latem, które to miałam czytać, zażywając kąpieli słonecznych w pobliskim parku i poczytać nowe. Pierwszą z nich jest „Autoimmunologia. Podróż po zdrowie” Natalii Czekalskiej oraz dietetyczek z MedFood: Pauliny Ihnatowicz i Emilii Ptak. Książkę miałam na swojej wishliście po lekturze „Rozszyfruj swoją krew” (recenzję znajdziecie tutaj), jednak po lekturze udostępnionego przez autorki w internecie rozdziału, zmieniłam zdanie, bo styl książki wydał mi się zbyt… infantylny 😉 Jednak książkę już mi kupiono, więc nie pozostawało nic innego, jak przeczytać 😉 I bardzo się cieszę, że ją przeczytałam 🙂

„Autoimmunologia” a „Rozszyfruj swoją krew”

Książkę, podobnie jak „Rozszyfruj…” bardzo szybko się czyta. Po lekturze całości muszę przyznać, że czyta się równie dobrze i rzeczowo, realistycznie napisane części (styl jak w „Rozszyfruj…”), i te bardziej metaforyczne przerywniki np. o obronie zamku w Wielkiej Odporności. Jest w niej też trochę osobistych wątków z historii zdrowia autorek, które sprawiają, że całość brzmi po ludzku i tak jakoś bardziej motywująco. W przeciwieństwie do „Rozszyfruj…” książka nie jest zbyt obszerna (jakieś 300 stron 😉 ) i chyba został mi po niej jeszcze większy niedosyt. Może to dlatego, że podstawy mam już „obcykane” i interesują mnie bardziej „zaawansowane” tematy jak np. gospodarka hormonalna lub infekcje.

Czego można dowiedzieć się z książki „Autoimmunologia. Podróż po zdrowie”

Choroby autoimmunologiczne

Po pierwsze tego, jakie są najczęstsze choroby autoimmunologiczne, najczęstsze i najbardziej niepokojące objawy oraz przyczyny rozwoju tych chorób. Tutaj moją uwagę zwróciły szczególnie dwie kwestie.

Okładka książki Autoimmunologia Podróż po zdrowie

Teoria stanu zapalnego

Oczywiście autorki wspominają o predyspozycjach genetycznych oraz o bardzo popularnej i szeroko znanej teorii „nieszczelnego jelita” (stąd szczególny nacisk na dietę w chorobach autoimmunologicznych, np. AIP, o której pisałam tutaj i faktycznie autorki sporo miejsca poświęcają funkcjonowaniu i wsparciu układu trawiennego), ale jako równie ważną podają teorię stanu zapalnego. Polega ona na tym, że pod wpływem różnych niekorzystnych czynników (dieta, stres) w organizmie rozwijają się wielonarządowe stany zapalne i prowadzi to w końcu do przeciążenia mitochondriów, czyli centrów energetycznych komórek.

Infekcje i ich diagnostyka

Takim stresorem dla organizmu mogą być infekcje bakteryjne, wirusowe, pasożytnicze, grzybowe i inne. Autorki wymieniają najczęstsze infekcje skorelowane z konkretnymi chorobami autoimmunologicznymi.

Jeśli macie jakąś chorobę auto, sprawdźcie, czy nie macie którejś z nich. Jeśli macie jakąś infekcję i podejrzewacie problemy autoimmunologiczne, możecie zbadać przeciwciała przeciwko danej chorobie autoimmunologicznej. Autorki podają listy badań pod konkretne jednostki chorobowe oraz okresowych badań profilaktycznych (o ich interpretacji możecie poczytać w „Rozszyfruj…”). Czasem infekcja współwystępuje z chorobą autoimmunologiczną, czasami ją wywołuje, a czasami może z nią być pomylona (np. borelioza z SM).

Muszę przyznać, że na końcowy rozdział o infekcjach czekałam od początku książki i pozostał mi po nim największy niedosyt. Był dla mnie najciekawszy, ale temat został w nim ledwie naszkicowany. Nie było tam wiele więcej niż nazwa infekcji, najczęstsze objawy i droga zakażenia. Czyli mniej więcej tyle, ile sobie znajdziemy w Wikipedii. Zdecydowanie brakowało mi informacji o diagnostyce i wsparciu suplementacyjnym.

Co to jest odporność

W chorobach autoimmunologicznych problem nie dotyczy danego organu np. tarczycy czy skóry, ale układu odpornościowego. Stąd oczywiście szersze omówienie rodzajów odporności, komórek odpornościowych i ich roli. Ponieważ w chorobach autoimmunologicznych ramiona układu odpornościowego TH1 i TH2 nie są w równowadze, autorki podają wskazówki, jak je zrównoważyć, wspierając suplementacyjnie limfocyty pomocnicze (Treg). Ponadto zamieszczają informacje o tym, jakie badania wykonać, żeby poznać stan swojego układu odpornościowego.

Choroba autoimmunologiczna czy autoimmunizacja?

Dobre pytanie 🙂 Autorki prezentują rozsądne i rozważne podejście do wspierania odporności, a co za tym idzie, diagnozę opierają o wyniki i objawy. Z obecności w różnych grupach o tematyce zdrowotnej wiem, jak często trudno zdefiniować czy zdiagnozować np. Hashimoto. Czy obecność przeciwciał to już choroba? Czy brak przeciwciał to oznaka zdrowia? Czy wystarczą badania krwi, a może decyduje USG? No, właśnie. Autorki korzystają w tej kwestii z pojęcia autoimmunizacji. Mamy z nią do czynienia wtedy, kiedy przeciwciała przekraczają normy, ale nie ma objawów chorobowych. Czyli można powiedzieć, że super wyniki i samopoczucie to pełne zdrowie, super samopoczucie i nie do końca prawidłowe wyniki to autoimmunizacja, a nieprawidłowe wyniki i złe samopoczucie to w pełnie rozwinięta choroba autoimmunologiczna. Oczywiście wykluczając szczególne przypadki fizjologicznego podniesienia się przeciwciał, bo i takie się zdarzają albo zażywanie niektórych leków.

Szungit i oczyszczanie wody

W książce znajdziemy też przepisy, omówienie problematycznych produktów (pszenica, strączki), podstawowe zalecenia suplementacyjne oraz to, co mnie najbardziej zaciekawiło, czyli oczyszczanie wody za pomocą szungitu. Szungit, o którym w międzyczasie trochę poczytałam, to w skrócie rodzaj węgla, który odkryto w Rosji. Jego wielkim zwolennikiem był car Piotr Wielki. Szungit, podobnie jak węgiel aktywowany, ma zdolność oczyszczania wody. Podobno zawdzięcza ją nanocząsteczkom o nazwie fulereny. Oczyszczanie wody tą metodą jest bardzo proste: kawałek szungitu wrzucamy do szklanego słoja, nalewamy do niego wody i pijemy po 3 dniach (wg niektórych już na następny dzień). Nie pijemy wody z samego dna, a szungit trzeba czyścić lub wymieniać co jakiś czas. Podobno zdarzają się podróbki.

Podsumowanie

Książkę fajnie i bardzo szybko się czyta. Jest to jednak lektura zdecydowanie dla początkujących albo osób średnio zaawansowanych w temacie autoimmunologii, które chcą usystematyzować wiedzę, coś sobie przypomnieć, przeczytać parę ciekawostek czy wskazówek praktycznych albo po prostu móc w każdej chwili sprawdzić jakąś informację (np. jakie badać przeciwciała w danej jednostce chorobowej) i mieć wszystkie najważniejsze rzeczy w jednym miejscu, zamiast szukać po internecie. Jak dla mnie najciekawsza była teoria stanu zapalnego oraz infekcje i chętnie przeczytałabym o nich drugie 300 stron 😉 Tym bardziej, że nie bardzo widzę na rynku inne praktyczne, wiarygodne i aktualne książki na te tematy. A może jakieś polecicie?

You may also like