Domowe kosmetyki

Na blogu dowiecie się, jak można zastąpić kupowane w sklepie czy aptece kosmetyki produktami z naszej kuchni, ewentualnie domowej apteczce, i ich połączeniami, bez większych umiejętności, niekończącej się listy egzotycznych dodatków, laboratoryjnych warunków czy skomplikowanych receptur. Naturalnie, tanio, praktycznie, a przede wszystkim: zdrowo.

Dlaczego warto robić własne kosmetyki

maść maślana w słoiczku, goździki i suszony rumianekCo dają nam domowe kosmetyki? Duże możliwości eksperymentowania i odkrywania przepisów, składników, metod, źródeł informacji. Dają nam więc pole do popisu, okazję do rozwijania pasji, kreatywności i do nauki. Namacalne efekty naszej pracy naprawdę dają poczucie satysfakcji i przyczyniają się do dobrego samopoczucia i samooceny (bo umiem sama zrobić coś praktycznego, bo sobie poradzę, jak będzie apokalipsa zombie i skończą się zapasy kosmetyków albo zapomnę kosmetyczki na wyjazd na koniec świata 😉 Czasem domowe kosmetyki pomogą oszczędzić czas i pieniądze przeznaczone na zakupy w sklepie. A przede wszystkim dają nam możliwość wyboru bezpiecznych dla nas składników, naturalnych substancji konserwujących, indywidualizacji i kontroli, bo możemy zmienić np. pH kosmetyku, kolor, zapach, smak, konsystencję, temperaturę… Własnoręcznie zrobione kosmetyki możemy przechowywać je w pięknych, wybranych przez nas naczyniach i pojemnikach, chronić przed utlenianiem, nagrzewaniem albo zdecydować się na 100% świeżość i zużyć całość natychmiastowo. Możemy też niektóre jeść 🙂

Domowe kosmetyki dają wolność

Pomyślmy też, jak bardzo kosmetyki ręcznej roboty uwalniają nas od przemysłu kosmetycznego i farmaceutycznego… Jak bardzo potrafią przebić produkty, które przemysł dał nam przez ostatnie dekady jako uznane za „lepsze” w toku badań laboratoryjnych, eksperymentów (np. na zwierzętach) i kampanii reklamowych. Ja tam się chętnie cofnę o te 20 lat w pielęgnacji (może też mnie to odmłodzi o tyle 😉 ) do naturalnych przepisów, powszechnie stosowanych z powodzeniem jeszcze, kiedy byłam dzieckiem. Co nie znaczy, że nie ma wspaniałych kosmetyków w sprzedaży i że wszystko da się zrobić we własnej kuchni… Pomyślmy też, jak bardzo zrobione przez nas kosmetyki mogą być ekologiczne i ekonomiczne.

Naturalne kosmetyki – przepisy

Nie będzie wymyślnych przepisów na specyfiki jak odżywki do brwi, kremy na dekolt, płyny do zmiękczania skórek przy paznokciach, czy co tam jeszcze wciskają nam firmy kosmetyczne i bez czego jeszcze dwa pokolenia temu większość społeczeństwa mogła się spokojnie obyć. Za to będą wartościowe i łatwo dostępne składniki, chociaż czasami może zapomniane, niedoceniane albo w danej recepturze… nieoczekiwane. W miarę możliwości staram się w takich przypadkach zrobić research o każdym ze składników, sprawdzić jego właściwości, poczytać o odkryciach naukowców, odczuciach użytkowników i potem sprawdzić wszystko na sobie.

Warto eksperymentować, robiąc własne kosmetyki

Niektórzy będą może potrzebować więcej luksusu, inni wolą poeksperymentować, a każdy ma inną skórę, włosy, zęby, więc co innego się u niego najlepiej sprawdzi. Dlatego zachęcam do czerpania z moich przepisów inspiracji, a w razie potrzeby modyfikacji przepisów i eksperymentacji 😉  Sama z naturalną pielęgnacją eksperymentuję już od jakiegoś czasu, z różnymi efektami. Raz coś się sprawdzi, raz nie, jak np. mycie włosów wodą z sodą. Czasem znajdę albo wymyślę nowy przepis, więc wypróbuję, a czasem mam ochotę kupić gotowy produkt i ewentualnie zrobić potem domową wersję. Używam też gotowych kosmetyków aptecznych, bo muszę szczególnie dbać o skórę, a poza tym czasem potrzebuję czegoś poza domem, na szybko albo o właściwościach, których nie umiem jeszcze sama uzyskać np. dużej okluzji, którą daje parafina (tak, używam w kosmetykach). Wszystkie opisane na blogu domowe kosmetyki zrobiłam i wypróbowałam przez dłuższy czas. Większości używam regularnie, innych na co dzień, a niektóre dla przyjemności i od święta 😉

Naturalna pielęgnacja skóry

słoiczek z czekoladową pasta do zębów, wieczko i łyżeczkaGdy mowa o naturalnych kosmetykach, często przychodzi do głowy zasada nienakładania na skórę niczego, czego byśmy nie zjedli. Osobiście uważam, że ta zasada jest całkiem niezła, ale oczywiście są wyjątki. Nie wszystko, co niejadalne zaszkodzi nam na skórę (np. woda utleniona czy niektóre olejki eteryczne) i nie wszystko, co jadalne, będzie bezpieczne (np. nie wyobrażam sobie robić peelingu kawowego na skórę ze skłonnością do AZS).

Domowe kosmetyki w stylu paleo

Uważam, że naturalna pielęgnacja doskonale wpisuje się w styl życia paleo. Nie znaczy to, że możemy nakładać na skórę czy włosy tylko substancje jadalne i pochodzące z grup produktów paleo. Jest to możliwe, ale też trochę ograniczające. Warto jednak, tak jak w przypadku paleo pokarmów, mieć na uwadze właściwości odżywcze i prozdrowotne poszczególnych składników kosmetyków, ewentualne ryzyko związane z ich zastosowaniem (alergia, podrażnienie czy wysuszenie skóry), wziąć pod uwagę ich jakość, sposób pozyskiwania, transportu czy nawet przechowywania, a także zwrócić uwagę na ewentualne niepotrzebne dodatki (barwniki, konserwanty, wypełniacze, a nawet gluten!) i zastanowić się, na czym nam naprawdę zależy. Może jednak lepiej, łatwiej i taniej będzie zrobić własne kosmetyki? Skóra jest ogromny organem, który z jednej strony chroni nas przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi, a z drugiej strony umożliwia absorpcję cennych substancji. Warto mieć to na uwadze i uzupełnić zdrową dietę pielęgnacją w stylu paleo.