Styl życia paleo

Kiedy pada hasło paleo, na pewno większość osób od razu myśli o diecie. Zaraz potem przypomina się często powtarzane w kręgach paleo zdanie: „Paleo to nie dieta, paleo to styl życia”. Jest to szczególne w tym podejściu. Chociaż o diecie mówi się chyba najwięcej w kontekście paleo i na pewno jest ona wyjątkowa, to prawie każdy specjalista od tematu od razu zastrzega, że dieta to nie wszystko i do optymalnego funkcjonowania potrzebny jest odpowiedni styl życia, którego poszczególne elementy oddziałują na siebie nawzajem.

Styl życia paleo, tak jak sama dieta paleo, czerpie inspirację z życia naszych paleolitycznych przodków. Co wiemy o ich życiu? Na pewno spędzali je wśród innych, dobrze znanych sobie ludzi, ale i w bliskim kontakcie z przyrodą. Byli też wystawieni na działanie żywiołów i wiele niebezpieczeństw. Przez większość czasu przebywali pod gołym niebem. Ich życie nie było monotonne. Intensywny, krótkotrwały wysiłek przeplatał się z odpoczynkiem. Po dniach sytości następowały dni głodu. Te warunki życia nie były idealne ani łatwe, ale ukształtowały nasze geny, dlatego musimy je uwzględnić, chcąc optymalnie funkcjonować w dzisiejszym świecie. Jakie elementy należy więc wziąć pod uwagę w stylu życia paleo? Poniżej zarys z mojej perspektywy.

Relaks

łódki z żaglami na tle kolorowych domówStres może być czymś pozytywnym, kiedy mobilizuje nas do krótkiego, intensywnego wysiłku np. ucieczki przed napastnikiem. Długotrwały, niskopoziomowy stres działa na organizm negatywnie. Od problemów ze snem przez stany zapalne po zaburzenia hormonalne. Dlatego tak ważne jest, żeby relaksować się, odpoczywać i regenerować 🙂 Zwłaszcza sportowcy powinni pamiętać, że regeneracja jest równie ważna jak trening 😉

Ruch

Siedzący tryb życia zaczyna być przyrównywany do palenia papierosów pod względem szkodliwości. Nie ma się też co łudzić: zajęcia sportowe dwa razy w tygodniu nie załatwią sprawy. Ponadto niewłaściwie dobrane pod względem rodzaju, ciężkości i częstotliwości ćwiczenia zamiast korzyści tylko dodatkowo zestresują organizm i doprowadzą do kontuzji. Jakie jest rozwiązanie? Niekoniecznie trzeba ćwiczyć, ale trzeba się ruszać. Chodzić, wstawać w pracy od biurka, używać schodów zamiast windy w galerii, popracować w domu czy ogrodzie, pobawić się z psem. Ruch na świeżym powietrzu jest szczególnie wskazany. Ponadto popularne ćwiczenia w środowisku paleo to: ćwiczenia siłowe, sprinty, a także sporty walki, a w przypadku problemów zdrowotnych sprawdzą się zwłaszcza takie naturalne i praktyczne formy aktywności fizycznej jak spacery, pływanie, taniec czy nawet jazda na rowerze. Warto rozważyć też sprawdzone od setek albo i nawet tysięcy lat formy aktywności fizycznej jak joga, tai chi czy qi gong.

Sen

Badania naukowe nie pozostawiają cienia wątpliwości. Sen jest kluczowy dla zdrowia. Potrzebna jest odpowiednia długość, jakość i… pora snu. Właściwa pora snu wiąże się z rytmem dobowym, który ma duży wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, np. gospodarkę hormonalną. Jeśli nie będziemy chodzić spać o odpowiedniej porze, zaburzymy rytm dobowy, a wraz z nim funkcjonowanie naszego organizmu. Już jedna nieprzespana noc wystarczy, żeby niekorzystnie zmienić naszą fizjologię i negatywnie wpłynąć na pracę mózgu. Nie trudno więc sobie wyobrazić, co będzie się działo, kiedy sytuacja taka będzie się regularnie powtarzać. Coraz częściej mówi się o tym, że praca w systemie zmianowym jest czynnikiem zwiększającym ryzyko wystąpienia chorób nowotworowych i układu krążenia. Kiedy więc chodzić spać? Przynajmniej przed północą. Jakość naszego snu nie tak trudno ocenić. Chyba każdy wie, czy wstając jest wypoczęty, czy nie. Można też skorzystać choćby z aplikacji na telefon, żeby precyzyjniej określić jakość snu. Jak długo powinniśmy spać? Tutaj zdania są podzielone. Przeważnie pada liczba 8 godzin na dobę, ale niektórzy uważają, że są osoby, które mogą spać krócej. Z drugiej strony osoby z problemami zdrowotnymi mogą mieć potrzebę spać dłużej. Kobiety przeważnie potrzebują więcej snu niż mężczyźni. Zapotrzebowanie zmienia się w ciągu życia. Najlepiej dbać o higienę snu i nie dopuścić do zaburzeń, bo potem wcale nie tak łatwo jest odzyskać dobrą jakość snu. W razie problemów spowodowanych przez stres psychiczny, fizjologiczny czy niehigieniczny styl życia, można sobie pomóc, stwarzając odpowiednią rutynę, warunki w sypialni czy stosując suplementację.

Społeczność

Samotność skraca życie. W przypadku naszych przodków musiała skracać je ekstremalnie. Wykluczenie społeczne groziło śmiercią. My możemy korzystać z wielkomiejskiej anonimowości z mniejszymi konsekwencjami. Find your tribe, znajdź swoje plemię, to także częste powiedzenie w paleo. Bezpośrednie kontakty są ważne, ale warto poszukać pokrewnych paleo dusz także w internecie. Można np. dołączyć do grup na Facebooku: o diecie i stylu życia (Paleo Poland Movement tutaj), dla pań (Babskie Paleo tutaj) albo osób zainteresowanych chorobami autoimmunologicznymi (Protokół Autoimmunologiczny AIP (tutaj).

złote kapsułki leku w srebrnym opakowaniuSuplementacja

To raczej dodatkowy punkt i może ciężko doszukać się tutaj inspiracji życiem naszych przodków, ale… chyba nie znam osoby w środowisku paleo, która by się czymś nie suplementowała. Dieta naszych przodków była inna od naszej. Dzikie rośliny zawierają wiele substancji, których hodowlane nie mają. Substancji, które mogą być lecznicze (albo toksyczne). Pokarmy nie były opryskiwane, a ziemia wyjałowiona. Nie było tylu toksyn środowiskowych. Otaczały nas inne mikroorganizmy… Czasami po prostu trzeba sobie pomóc czymś więcej niż dietą. Zwłaszcza osoby na protokole autoimmunologicznym, z problemami zdrowotnymi, będą potrzebować dodatkowego wsparcia. Osoby intensywnie uprawiające sport albo chcące pod jakimś względem jeszcze lepiej funkcjonować, też mogą skorzystać na suplementacji. Zresztą dlaczego nie korzystać z możliwości, jakie daje nam nauka i technologia?

Sustainability

Angielskie słowo, które trudno przetłumaczyć. Często określane po polsku jako zrównoważony rozwój, a zależnie od kontekstu np. zrównoważone rolnictwo. Nie każdy w paleo sięga aż tak głęboko, ale dla wielu osób będzie to któryś z etapów naturalnej progresji. Dbam o siebie, więc dbam o środowisko. W paleo ceni się jakość. Oczywiście nie każdy musi czy może jeść certyfikowane jako ekologiczne warzywa czy owoce, ale jeśli mamy taką możliwość, warto po nie sięgnąć. Najlepsze mięso i inne produkty zwierzęce będą pochodzić od zwierząt z wolnego chowu, które jedzą to, co powinny i żyją w warunkach optymalnych dla swojego gatunku. Wiele osób jeszcze nie wie, bo takie informacje dopiero zaczynają przenikać do mainstreamu po dekadach dominacji kompletnie innego podejścia, ale jedzenie odpowiedniego mięsa nie tylko jest dla nas zdrowe, ale hodowla zwierząt może być bardzo… naturalna i korzystna dla środowiska. Natomiast zbożowa monokultura może powodować śmierć dużo większej ilości organizmów niż zrównoważona hodowla zwierząt, których mięso zostanie w pewnym momencie zjedzone. Już pojawiają się głosy specjalistów, że to właśnie krowy uratują świat 😉 Inną nowością jest też patrzenie na zależności żywieniowe między organizmami nie jako tradycyjny łańcuch żywieniowy, ale na cykl żywieniowy. Myślę, że to trochę taki ukłon w stronę mikrobiomu gleby… Kiedy zaczynamy lepiej jeść, nie mamy też ochoty smarować skóry byle czym czy kupować plastikowych śmieci. Zaczynamy się więcej ruszać, korzystając z własnej energii i mięśni. Zwracamy uwagę na zanieczyszczenia nie tylko wody czy powietrza, ale też na zanieczyszczenie hałasem czy światłem. Dla mnie sustainability to taka ekologia plus w nowym wydaniu, z uwzględnieniem przeszłości, teraźniejszej jakości życia i przyszłości.

Światło, świeże powietrze i kontakt z przyrodą

brązowy pies w trawie pod drzewemŚwiatło jest szczególnie ważne. Po pierwsze to dzięki ekspozycji na światło, zwłaszcza słoneczne, nasz organizm dokładnie orientuje się, w którym momencie doby się znajduje i jak powinien się w tym czasie zachowywać. Pora spać czy wstać? Zwłaszcza czułe na światło są oczy, ale sygnały świetlne odbiera też skóra, a nawet… uszy! Jeśli chcemy powrócić do właściwego rytmu, odpowiednia ekspozycja na światło słoneczne i sztuczne będzie jednym z kluczowych czynników. Światło słoneczne w kontakcie ze skórą pozwala organizmowi na produkcję witaminy D3, która pełni wiele ważnych funkcji w organizmie m.in. odpornościowych. Niedawne odkrycia naukowe pokazują, że światło słoneczne wpływa korzystnie na odporność nie tylko poprzez produkcję wit. D3. Lecznicze wykorzystanie światła sztucznego, czyli fototerapia, może być z powodzeniem stosowane przy zaburzeniach nastroju albo atopowym zapaleniu skóry. Przebywanie na świeżym powietrzu to doskonała okazja do ekspozycji na światło słoneczne. Ja np. uwielbiam letnie, krótkie kąpiele słoneczne w samo południe. Większość czasu spędzamy obecnie w budynkach. Myślę, że ostatnie sto lat jest pod tym względem ekstremalne i że jeszcze nie dawniej niż kilkaset lat temu większość populacji spędzała większość życia pod gołym niebem. Budynki mamy ze sztucznym oświetleniem, a dodatkowo przybywa w nich urządzeń elektronicznych. Światło, na które nasz organizm jest wystawiony przez większość czasu, jest zupełnie inne od tego, którego potrzebujemy. Nie pozostaje to bez konsekwencji chociażby na jakość naszego snu.  Poza tym jakość powietrza w budynkach może być dużo gorsza niż na zewnątrz (ciekawe, czy podczas smogu także…), gdyż gromadzą się w nich toksyny, mogą rozwijać pleśnie, a poza tym budynki mają inne i raczej mało korzystne dla nas mikroorganizmy niż np. las czy ogród. Na koniec zostaje nam kontakt z przyrodą. Już pół godziny spaceru wśród drzew ma chronić przed depresją. Kontakt z przyrodą uspokaja. Kontakt ze zwierzętami (i wszystkim, co w nich i na nich żyje 😉 ) pozytywnie działa nie tylko na psychikę, ale także na układ odpornościowy. Jest to ważne zwłaszcza w dzieciństwie. Posiadanie wtedy psa zmniejsza ryzyko występowania chorób atopowych.